Liczyła się każda sekunda. Gdy w środku nocy stan zdrowia jej sąsiadki zaczął gwałtownie się pogarszać, kierująca Oplem szukała ratunku i cudem natknęła się na policyjny patrol w Łańcucie. Błyskawiczna eskorta na sygnale sprawiła, że kobieta w porę trafiła pod opiekę lekarzy.
Do zdarzenia doszło w nocy, z soboty na niedzielę, (12/13 września, przyp. red.) w Łańcucie. Tuż przed północą, przed oznakowanym radiowozem zatrzymał się osobowy Opel
- informuje Komenda Powiatowa Policji w Łańcucie.
Wiozła sąsiadkę do szpitala
Jak przekazuje Komenda Powiatowa Policji w Łańcucie, tuż przed północą przed oznakowanym radiowozem zatrzymał się osobowy opel. Z pojazdu wysiadła zdenerwowana mieszkanka gminy Łańcut, która poprosiła funkcjonariuszy ruchu drogowego o pilną pomoc. Okazało się, że kobieta wiezie do szpitala sąsiadkę. Pasażerka cierpiała na zaburzenia kardiologiczne, a jej stan podczas jazdy nagle zaczął się pogarszać.
Policjanci natychmiast podjęli decyzję, aby z użyciem sygnałów pojazdu uprzywilejowanego pilotować samochód do szpitalnego oddziału ratunkowego
- przekazuje KPP Łańcut.
Jak informuje łańcucka policja, funkcjonariusze nie zwlekali ani chwili. O całym manewrze natychmiast poinformowali dyżurnego komendy, który telefonicznie zaalarmował izbę przyjęć. Dzięki tej szybkiej i skoordynowanej akcji niecodzienny konwój błyskawicznie dotarł do celu, a na pacjentkę w szpitalu od razu czekał już gotowy zespół medyczny.
Komentarze (0)