Reklama

Reklama

Minister kultury przyjechał do Tarnobrzega z dobrą nowiną i pieniędzmi [ZDJĘCIA, WIDEO]

Opublikowano: wt, 1 cze 2021 09:00
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W siedzibie Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzeg, minister kultury Piotr Gliński przekazał dobrą nowinę. Zakup Kolekcji Dzikowskiej przez tarnobrzeski samorząd zyskał rządowe wsparcie i to w pokaźnej sumie.

Wtorkowe spotkanie z wiceprezesem Rady Ministrów, Ministrem Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, profesorem Piotrem Glińskim dotyczyło przyznania samorządowi Tarnobrzega rządowego wsparcia na zakup Kolekcji Dzikowskiej. Staraniami Prezydenta Tarnobrzega Dariusz Bożka miasto pozyskało na zakup kolekcji granty z Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów na łączną kwotę 3 mln 920 tys. zł (pierwszy grant w wysokości 270 tys. zł, kolejny w wysokości 3 mln 650 tys. zł).  Z budżetu miasta na ten cel wydatkowanie zostanie więc jedynie 80 tysięcy zł. Wcześniej te koszty rozkładały się zupełnie inaczej, bo miasto miało zapłacić 3,65 mln złotych, a rządowe wsparcie wynosiło 350 tysięcy złotych.

CZYTAJ TAKŻE:

KULTURALNE SKARBY KUPIONE PRZEZ TARNOBRZESKI SAMORZĄD. SĄ WARTE FORTUNĘ>>

Podczas listopadowej sesji rady miejskiej tarnobrzescy radni zdecydowali o zakupie Kolekcji Dzikowskiej przez samorząd. Jej wartość jest ogromna - wiele szacunków mówi o 32 milinach złotych!

- Ta kolekcja u nas zostanie, jej wartość będzie tylko rosła. Kolekcja Dzikowska jest najlepiej zachowaną kolekcją ziemiańską w Polsce. Gdy zostanie w całości zgromadzona w Tarnobrzegu, będzie drugim po Łańcucie, najlepszym zbiorem dzieł sztuki w Polsce. Nazwa kolekcji pochodzi od miejsca zgromadzenia, a nie od twórcy, to też jest wartość dodana. To są nie tylko obrazy, ale 2 tysiące różnych eksponatów, w tym miniatury, starodruki.

- zachwalał na sesji dyrektor tarnobrzeskiego Muzeum, Tadeusz Zych.

Teraz jest to pewne. Kolekcja Dzikowska wraca do domu!

- Jesteśmy w miejscu, gdzie zaczęła się historia naszego miasta, tu zaczął się Tarnobrzeg, ale też tu początek miała kolekcja Tarnowskich. Tu Waleria ze Stroynowskich i Jan Feliks zaczęli tworzyć dzieło swojego życia. Ta kolekcja miała swoje lepsze i gorsze czasy, tak jak i historia naszego miasta, aż doczekała się wreszcie finiszu. Kiedy pan Jan Tarnowski zaproponował, aby Kolekcja Dzikowska została w Tarnobrzegu, nie wahałem się ani chwili. Uważałem, że to jest ten moment, kiedy nie możemy sobie pozwolić, aby dziedzictwo naszego narodu, dziedzictwo tarnobrzeżan, mogło ulec rozproszeniu. Nie mamy tu już dwu bardzo ważnych dzieł, które kiedyś zdobiły tę kolekcję, Lisowczyk Rembrandta i rękopis "Pana Tadeusza". Przed laty możliwość, by oryginał poematu Mickiewicza pozostał tu, w zamku, zaprzepaszczono. Teraz ja, stojąc przed decyzją odnośnie kupna kolekcji, uważałem, że nie mogę popełnić tego samego błędu, że to dziedzictwo musi zostać w naszym mieście.  To jest nasza historia, coś z czym każdy tarnobrzeżanin się identyfikuje. Trudno sobie wyobrazić, by ta kolekcja znalazła się poza tym miejscem, poza "domem". Wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że ta kolekcja pozostaje w Tarnobrzegu, bardzo serdecznie dziękuję.

- powiedział włodarz Tarnobrzega Dariusz Bożek.

- My jesteśmy po to, żeby wypełniać obowiązek wobec społeczeństwa. Żeby przyczyniać się do dobra publicznego i takie momenty dają satysfakcję, że to się udaje.  Ale od początku, gdy usłyszałem o Kolekcji Dzikowskiej, uznałem, że naturalną spraw jest, żeby miasto Tarnobrzeg, żeby muzeum miasta przejęło na własność to, co powinno być tutaj na zawsze. Z uwagi na to, że to jest dom tej kolekcji. Od początku uważałem, że to trzeba jakoś rozwiązać. Przyszedł ten dobry pomysł, żeby wesprzeć rezerwą finansową pana premiera Morawieckiego. I to było tak, że myśmy zwiększyli budżet ministerstwa kultury przeznaczony na konkurs dotyczący kolekcji muzealnych. Pan premier Morawiecki z rezerwy dofinansował ten budżet i można było to wszystko przeprowadzić sprawnie. Także dzięki pracy naszych urzędników. Duża satysfakcja i jeszcze raz wielkie podziękowanie dla tych wszystkich, którzy rozumieją, co to jest kultura. Mnie też ujęło to, że gospodarz miasta bił się o tę kulturę. Że dla niego to było oczywiste, że dla tożsamości Tarnobrzega i tarnobrzeżan jest ważne, żeby kultura była odpowiednio zaopiekowana. Myśmy spełnili nasz obowiązek. Wszyscy żeśmy spełnili nasz obowiązek. Tak więc to jest wspólna satysfakcja. I na pokolenia to już zostanie w Tarnobrzegu. Trzeba też podziękować rodzinie Tarnowskich, że te rozmowy było prowadzone dobrym duchu. I tak zasłużona rodzina potwierdziła to, że jest partnerem dla władzy lokalnej, społeczeństwa lokalnego i dla dobra polskiej kultury Kolekcja Dzikowska wróciła do domu. 

- dodał wiceprezes Rady Ministrów, Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, Piotr Gliński. 

- Jestem szczęśliwy, że po wielu miesiącach zabiegów kolekcja Tarnowskich stanie się własnością państwa i dobrem narodowym, a co za tym idzie będzie dostępna dla tysięcy zwiedzających. Pamiętam, że gdy pierwszy raz rozmawiałem z prezydentem Bożkiem, a zaraz później z premierem Glińskim była ogromna otwartość na zakup tej kolekcji. Chcę im za to bardzo podziękować. Jestem dumny, że ta kolekcja będzie dostępna na Podkarpaciu, będzie budować kulturalny wizerunek miasta i regionu, a przede wszystkim podnosić poziom świadomości i tożsamości narodowej zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Tak właśnie należy rozumieć to wydarzenie.

- powiedział europoseł Tomasz Poręba.

- Dokonuje się rzecz niezwykła, po ponad osiemdziesięciu latach decyzją władz centralnych, wraca Kolekcja Dzikowska do miejsca skąd wyszła. Te 1,5 tysiąca rzeczy, które trafia do naszego Muzeum sprawia, że będziemy właścicielami jednej z największych, jeśli nie największej, kolekcji ziemiańskiej, jakie posiada polskie muzeum.

- zakończył Tadeusz Zych, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.

POSŁUCHAJCIE CO MÓWILI - DYREKTOR MUZEUM TADEUSZ ZYCH, PREZYDENT TARNOBRZEGA DARIUSZ BOŻEK ORAZ MINISTER PIOTR GLIŃSKI

 

CZYM JEST KOLEKCJA DZIKOWSKA?

Kolekcja Dzikowska - jeden z najsłynniejszych i najlepszych w przedwojennej Polsce zbiorów dzieł sztuki. Przechodziła wraz z właścicielami Dzikowa dramatyczne koleje losu, walki w czasie pierwszej wojny światowej, republika tarnobrzeska, pożar zamku w 1927 roku. Rok 1939 i druga wojna światowa stanowiły, jak na razie, jej kres w Tarnobrzegu. Większość dzieł sztuki z Dzikowa, trafiło do Muzeów w Warszawie, Krakowie i Łańcucie. Część została zarekwirowana przez komunistyczne władze i dopiero od pewnego czasu wracają do Tarnowskich.

CZYTAJ TAKŻE:

TARNOBRZEG PRZED DRUGĄ WOJNĄ ŚWIATOWĄ - ZOBACZ ARCHIWALNE ZDJĘCIA>>

Dzięki wieloletnim staraniom Rodziny Tarnowskich, obrazy w Kolekcji Dzikowskiej powróciły w 2015 roku jako wieloletni depozyt "do domu", tam gdzie ich miejsce: do Zamku Dzikowskiego w Tarnobrzegu. Teraz w muzeum można podziwiać 120 obrazów wybitnych malarzy, tak polskich jak i obcych. Znajdują się tu prace: Salvatora Rosy, Simone de Pesaro, Alonso Cano, Guercina, Schalkena, Thomasa Wycka, de Gryfa, Carracciego, oraz dzieła z warsztatów Rembrandta, van Dycka i Canaletta. Szczególna uwagę przyciągają obrazy polskich mistrzów: duży zbiór prac Juliusza i Wojciecha Kossaków, Rodakowskiego, Norblina i Pochwalskiego. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.