Reklama

Garstka protestujących w Tarnobrzegu i Stalowej Woli [AKTUALIZACJA]

Opublikowano:
Autor:

Garstka protestujących w Tarnobrzegu i Stalowej Woli [AKTUALIZACJA] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Nie było wielkiego zrywu i licznego protestu przeciwko rządom Prawa i Sprawiedliwości zarówno w Tarnobrzegu, jak i Stalowej Wwoli.

11.05:

Protestowano także w Stalowej Woli. Konferencję zwołali przedstawiciele Stalowowolskiego Porozumienia Samorządowego oraz Podkarpackich Rebeliantów. Zgromadzili się przed wejściem do urzędu miasta. 

Stalowowolska radna Renata Butryn przypomniała, że Stalowa Wola należy do tych gmin, gdzie prezydent miasta udostępnił na wybory dane mieszkańców wbrew prawu.

- W ten sposób nasza gmina znalazła się w grupie gmin, które w jakiś sposób wspierały rząd niezgodnie z prawem. W związku z tym trzymamy plakaty z napisem "Konstytucja", żeby przypomnieć prezydentowi Stalowej Woli, że konstytucja obowiązuje i każdy z nas ma tam zapisane swoje prawa i obowiązki. Również pan prezydent, jako przedstawiciel samorządu. Chciałam powiedzieć, że pan prezydent w swoich deklaracjach składanych publicznie powiedział, że przekazuje nasze dane o tożsamości. Panie prezydencie, pan jest tą osobą, która bierze personalną odpowiedzialność, jako Lucjusz Nadbereżny, za to, co pan uczynił, niezgodnie z prawem. Przekazał pan, z co wynika z publicznych wystąpień, nasze dane osobowe Poczcie Polskiej. Czujemy się oszukani.

- powiedziała liderka Platformy Obywatelskiej na północy Podkarpacia.

10.05:

W niedzielne południe, 10 maja, na Placu Antoniego Surowieckiego w Tarnobrzegu zebrała się grupka mieszkańców miasta: 25 osób chciało powiedzieć "nie" rządom Prawa i Sprawiedliwości, które to ich zdaniem kolejny raz łamią Konstytucję RP. 

- Spotykamy się 10 maja, w dniu konstytucyjnych wyborów, których nie ma. To co w ostatnim okresie robi z wyborami rząd Prawa i Sprawiedliwości to łamanie Konstytucji i zwyczajne kpiny.

- powiedział Sławomir Partyka, organizator spotkania.

Były taczki z napisem "Urna Wyborcza", wydrukowane karty do głosowania i według relacji świadków sprzeczka z jednym z przechodniów, który powiedział, aby "zebrani wzięli się do roboty, a nie urządzali cyrk". Kilku uczestników happeningu odpowiedziało na zaczepkę.

Protest zorganizowany przez Wolnych Obywateli spotkał się z niewielkim zainteresowaniem, ale zapowiadane są kolejne.

TAK ZAPOWIADALIŚMY PROTEST WOLNYCH OBYWATELI

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE