Reklama

Dziadkowie chrzczą po kryjomu

Opublikowano: pt, 14 cze 2019 11:56
Autor:

Dziadkowie chrzczą po kryjomu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Temat coraz częściej poruszany, choć proceder trwa już od lat. Dziadkowie coraz pewniej po kryjomu potrafią ochrzcić wnuków, nie mówiąc o tym własnym dzieciom. - Twierdzą, że to dla dobra dziecka, ale tak naprawdę to wielka krzywda - napisała Zofia.

Przypadki, które zna już internet, mogą przyprawić o ból głowy. Dziadkowie biorą sobie prawie za cel życiowy "zbawienie wnuka", szukają na własną rękę chrzestnych, a nawet... potrafią zapłacić księdzu za ochrzczenie dziecka. A Kodeks Prawa Kanonicznego mówi: "Poza wypadkiem konieczności, nie wolno nikomu bez odpowiedniego zezwolenia udzielać chrztu na obcym terytorium, nawet swoim podwładnym." (Kan. 862)

Jak się dowiadujemy, chrzest udzielony w tajemnicy (czy w kościele, czy w zaciszu domowym) będzie ważny, ale udzielony niegodnie. A niegodnie oznacza w grzechu, zakładając oczywiście, że było to "świadome i dobrowolne".

- Cel nie uświęca środków. Nie można dla Boga robić źle, żeby było dobrze. Poza tym, jeśli to będzie tajemnica, to w przyszłości prawdopodobnie rodzice czy dorosłe dziecko zdecydują o chrzcie w wierze i chęci, chrztu nie będzie można powtórzyć. Chrzest przyjmuje się tylko raz

- napisała w sieci Bogumiła.

Ponadto Kodeks Prawa Kanonicznego wyraźnie zaznacza, że do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się: aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy prawnie ich zastępują i aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku; jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie. (Kan. 868 - § 1.)

Słusznie skomentowała sprawę pani Ala z Rzeszowa:

- Rzeczy mają takie znaczenie, jakie im nadajemy, ale jeśli ktoś ma aż takie problemy rodzinne, że dziadkowie robią coś za plecami, to w pierwszej kolejności bym się przyjrzała tej relacji.

Zapytaliśmy o tę kwestię rzecznika prasowego diecezji rzeszowskiej, ks. Tomasza Nowaka. Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.