Jak informuje Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, tylko w tym roku podkarpaccy strażacy 119 razy interweniowali w związku z obecnością tlenku węgla w mieszkaniach i domach. Niestety w takich wypadkach jedna osoba straciła życie, a 64 osoby zostały ranne. Ponadto strażacy wyjeżdżali do 955 pożarów w domach i mieszkaniach w naszym regionie. Życie straciło w nich sześć osób, a 65 doznało obrażeń.
Dlatego podkarpacka straż pożarna u progu sezonu grzewczego zaapelowała o regularną konserwację urządzeń grzewczych i sprawdzaniu wentylacji. Ponadto strażacy podkreślają, że montaż czujek dymu i tlenku węgla może uratować życie.
Czas ogrzewania mieszkań, to każdego roku okres zwiększonej liczby interwencji strażaków. Statystyki odnotowują wtedy wzrost liczby ofiar śmiertelnych i osób poszkodowanych. Najczęściej wzywani jesteśmy do zatruć tlenkiem węgla i pożarów
- przyznał brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Tlenek węgla (zwany też czadem) jest zatem ogromnym zagrożeniem dla życia i zdrowia tych, którzy przecież w swoich domach powinni czuć się najbezpieczniej. Czy właściwie jest?
Jest to bezbarwny i bezwonny, silnie trujący gaz, który powstaje podczas niepełnego spalania materiałów palnych. Powstaje on podczas spalania każdego rodzaju materiału, niezależnie czy jest to węgiel, gaz, drewno, olej opałowy czy papier. Tlenek węgla dostaje się do organizmy przez układ oddechowy, a następnie jest wchłaniany do krwiobiegu. Uniemożliwia prawidłowe rozprzestrzenianie się tlenu we krwi, powodując przy długotrwałym narażeniu lub większych dawkach, śmierć przez uduszenie
- wyjaśnia przedstawiciel podkarpackiej straży pożarnej.
Co należy zrobić, aby pomóc osobie narażonej na działanie czadu? Przede wszystkim należy zapewnić dopływ świeżego powietrza, a także wynieść osobę poszkodowaną w bezpieczne miejsce, o ile nie wiąże się to z narażeniem życia osoby ratującej.
Można jednak odpowiednio zapobiegać skrajnie niebezpiecznym sytuacjom, poprzez odpowiednie czynności, w tym regularną konserwację. Jak zaznaczają strażacy, głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niedrożność przewodów kominowych, wentylacyjnych, spalinowych i dymowych.
Systematycznie sprawdzajmy ciąg powietrza poprzez przykładanie kartki papieru do otworu, lub kratki wentylacyjnej. Jeżeli nic nie zakłóca wentylacji, kartka powinna przywrzeć do kratki. Pamiętajmy o tym, aby często wietrzyć pomieszczenie, w którym odbywa się spalanie, szczególnie kuchnię lub łazienkę wyposażoną w piecyk gazowy. Najlepiej jest zapewnić nawet niewielkie rozszczelnienie okien. Nie bagatelizujmy objawów duszności, bólów i zawrotów głowy, nudności, wymiotów, oszołomienia, osłabienie, przyspieszonej czynności serca i oddychania. To mogą być sygnały zatrucia czadem. W trosce o własne bezpieczeństwo powinniśmy rozważyć zamontowanie w domu czujek tlenku węgla
- radzi brygadier Marcin Betleja.
Jak podkreśla straż pożarna, co roku w Polsce w pożarach domów jednorodzinnych i mieszkań giną dziesiątki osób. W większości przypadków są to ofiary zetknięcia z dymami i toksycznymi produktami spalania. Dlatego warto zaopatrzyć się także w czujki dymu, które mogą wykryć pożar w jego początkowej fazie i zaalarmować domowników.
Dodajmy, że w 2023 roku podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do 184 interwencji związanych z obecnością tlenku węgla. Cztery osoby zginęły, a 89 zostało rannych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.