W środę (11 września) przed północą na komisariat policji w Dębicy przyszła się kobieta, która miała zasądzony policyjny dozór. Po zjawieniu się przed funkcjonariuszami, mogła opuścić budynek. Jak się okazało, udała się wtedy w kierunku pojazdu zaparkowanego w rejonie ulicy Brzegowej.
Policjanci wiedzieli, że kobieta nie ma uprawnień do kierowania, jednak za kierownicą opla siedział mężczyzna. Na widok radiowozu wyłączył on pojazd, a kilka minut później ruszył drogą jednokierunkową pod prąd.
Dębiccy funkcjonariusze zatrzymali samochód do kontroli. Okazało się, że prowadził go 40-letni mieszkaniec Woli Żyrakowskiej. Podczas sprawdzania dokumentów wyszło na jaw, że mężczyzna stracił prawo jazdy w 2019 roku i do tej pory nie odzyskał uprawnień. Ponadto mundurowi wyczuli od niego alkohol.
Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 1,4 promila alkoholu. Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za kierowanie pojazdem bez uprawnień oraz w stanie nietrzeźwości. Za popełnione wykroczenie, które było powodem kontroli kierowca opla otrzymał mandat w wysokości 1000 złotych oraz 8 punktów karnych
- przekazał podkomisarz Jacek Bator, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Pamiętajmy, że każdy nietrzeźwy kierujący na drodze to, potencjalny sprawca ludzkiego nieszczęścia. Policjanci apelują do kierowców o rozsądek, przestrzeganie przepisów ruchu drogowego oraz o ograniczone zaufanie względem innych uczestników ruchu drogowego
- dodał przedstawiciel dębickiej policji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.