Reklama

Reklama

25 lat więzienia za zabicie żony. Oskarżony nie przyznaje się do winy i składa apelację

Opublikowano: 19 sierpnia 2020 10:54
Autor:

25 lat więzienia za zabicie żony. Oskarżony nie przyznaje się do winy i składa apelację - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wyrok w sprawie zabójstwa Haliny G. zapadł w marcu tego roku. Prokurator żądał dożywocia, prawnik uniewinnienia. Sąd Okręgowy w Krośnie zdecydował się na 25 lat pozbawienia wolności. Zwłok kobiety nie odnaleziono, a sam oskarżony do dziś uważa, że jest niewinny. Jego apelacja trafiła do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

Jaślanka Haliny G. zniknęła bez śladu 5 sierpnia 2014 roku. Do tej pory nie odnaleziono ani kobiety, ani jej ciała. Prokuratura Okręgowa w Krośnie, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, nie miała najmniejszych wątpliwości, że kobietę zabił jej były mąż, Janusz G. Prokurator Beata Piotrowicz podczas rozprawy w krośnieńskim sądzie przedstawiła ostatnie chwile życia kobiety, które zdaniem biegłych były najbardziej prawdopodobne. 

Przebieg i motyw

Z ustaleń biegłych wynika, że  52-latka wróciła po godz. 19 ze szpitala, gdzie pracowała jako pielęgniarka. Przed wejściem do domu zdążyła m.in. odwieźć starszego syna na autobus do Krakowa i odwiedzić sąsiadów. Jej powrót do domu potwierdzają bilingi z telefonu stacjonarnego. Warto zaznaczyć, że kobieta nie mieszkała w jednym domu ze swoim byłym mężem.

Śledczy są zdania, że Janusz G. działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Haliny G. lekceważąc zakaz zbliżania się, wszedł do jej domu i tam zaatakował ją ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem, co skutkowało zgonem kobiety, a następnie wywiózł jej ciało i ukrył w nieustalonym do dzisiaj miejscu. Zdaniem śledczych, motywem zbrodni był konflikt byłych małżonków o działkę, na której znajduje się skup złomu oraz magazyny. Za działkę wycenioną na ok. 1 mln zł. Halina G. miała otrzymać połowę. Halina G. i Janusz G. nazajutrz po zniknięciu mieli się spotkać w sądzie i rozstrzygnąć tą kwestie. 

„Jestem niewinny”

Prokurator Beata Piotrowicz zażądała dla oskarżonego kary dożywotniego pozbawienia wolności oraz pozbawienia praw publicznych na 10 lat. Podobne stanowisko utrzymywał pełnomocnik rodziny Haliny G., adwokat Robert Szponder, który zażądał kary dożywocia dla Janusza G. Obrońca oskarżonego wniósł o uniewinnienie oskarżonego Janusza G., który w ostatnim słowie po raz kolejny powtórzył, że jest niewinny i nie ma nic wspólnego z zaginięciem kobiety.

26 marca br. ogłoszono wyrok. Sąd Okręgowy w Krośnie uznał Janusza G. za winnego zabójstwa byłej żony i skazał go na 25 lat pozbawienia wolności. Obecnie skazany przebywa w Zakładzie Karnym przy ul. Załęskiej w Rzeszowie. 

Okazuje się, że to nie koniec sprawy. Janusz G. wciąż uważa, że to nie on zabił swoją byłą żonę i składa apelację do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie. 


- Sprawa jest już u nas i czeka na wyznaczenie terminu.


- potwierdza Krystyna Studnicka, zastępca kierownika sekretariatu II Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie
 

[email protected]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.