Reklama

Reklama

Rzeszowska policja w żałobie! Nie żyje pies Ibdaza!

Opublikowano: wt, 6 lip 2021 12:04
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Rzeszów Funkcjonariusze rzeszowskiej policji pogrążyli się w smutku. W niedzielę, jak sami mówią "odszedł wierny towarzysz ich policyjnej służby". Podczas ostatnich działań służbowych źle się poczuł, miał problemy z oddychaniem. Nie udało się pomóc.

Funkcjonariusze rzeszowskiej policji nie kryją wzruszenia po śmierci ukochanego, wiernego towarzysza ich służby policyjnej, psa Ibdaza. Dziewięcioletni owczarek niemiecki pełnił służbę w policji od 2015 roku. Zmarł niespodziewanie po ostatnich działaniach służbowych.

CZYTAJ TAKŻE:

PRZEPADŁ BEZ ŚLADU. RZESZOWSKA POLICJA POSZUKUJE ZAGINIONEGO! >>>

Podczas ostatniej służby pies nagle zaczął ciężko oddychać i tracić przytomność. Niestety mimo natychmiastowej pomocy, udzielonej przez przewodnika oraz lekarza weterynarii, nie udało się go uratować.

Od początku tworzył zespół ze swoim przewodnikiem mł. asp. Bartłomiejem Ciupakiem. Służbę w Policji rozpoczął po ukończeniu specjalistycznego szkolenia, które potwierdziło jego predyspozycje do wykonywania policyjnych zadań. W Zakładzie Kynologii Policyjnej w Sułkowicach uczył się posłuszeństwa, pokonywania przeszkód oraz umiejętność odnajdywania śladów ludzkich, co następnie wykorzystywał podczas służby. Swoje umiejętności doskonalił już pod okiem przewodnika i potwierdzał je corocznymi sprawdzianami.

Razem ze swoim przewodnikiem patrolował ulice Rzeszowa, uczestniczył w zabezpieczeniach różnego rodzaju imprez masowych oraz poszukiwaniach osób zaginionych. Do jego zadań należało także tropienie śladów pozostawionych na miejscu zdarzeń. Wspólnie z przewodnikiem brał udział w działaniach profilaktycznych. Podczas licznych spotkań z dziećmi i młodzieżą uczyli, jak bezpiecznie postępować z czworonogami, jak zachować się w razie spotkania bezpańskiego lub niebezpiecznego psa i jak zachować się, jeśli do ataku dojdzie. Spotkania z Ibdazem zawsze sprawiały dużą radość ich uczestnikom.

Niespodziewanie, niedziela okazała się ostatnim dniem jego służby. Podczas przejazdu w wyznaczony rejon, pies nagle zaczął ciężko oddychać i tracić przytomność. Pierwszej pomocy udzielił przewodnik, po czym niezwłocznie przewiózł go do kliniki weterynaryjnej. Niestety również pomoc lekarza i prowadzona przez niego reanimacja okazała się nieskuteczna. Ibdaza nie udało się uratować.

Przyczyny śmierci Ibdaza wyjaśnią szczegółowe badania przeprowadzone w Państwowym Zakładzie Higieny w Lublinie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.