- Po godzinie 21 większość głównych ulic była już czarna. Intensywne opady śniegu, jakie dotarły do Rzeszowa dzisiaj po godzinie szóstej, pogorszyły warunki. Nasze pojazdy od razu wyjechały na jezdnie, szybka reakcja była możliwa, bo po godzinie piątej mieliśmy je już załadowane piaskiem i solą – mówi Sławomir Progorowicz, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Rzeszowie.
Czytelnicy: odśnieżone są tylko główne drogi!
Jak przekazuje Bartosz Gubernat z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa, służby odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg pracują intensywnie od wczorajszego popołudnia.- Posypywarki na jezdnie i chodniki wyjechały około godziny 16 i do godziny 18 posypały solą i piaskiem wszystkie główne ulice. Do godz. 20 udało się wysypać piasek i sól także na mniej uczęszczane drogi oraz chodniki - mówi.
Pługi i piaskarki zajęły się, póki co, odśnieżaniem głównych arterii miasta.
Czytelnicy zwracają uwagę, że lokalne drogi osiedlowe i praktycznie wszystkie chodniki w Rzeszowie są dalej nieodśnieżone.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zima zaskoczyła drogowców! "Szklanka" na drogach, utrudnienia, zablokowane drogi i auta w rowach [RAPORT NA ŻYWO, MAPA, NOWE ZDJĘCIA]
Kolizje, problemy z podjazdem pod górki
Po godzinie 8 na ulicy Dąbrowskiego zderzyły się dwa autobusy MPK Rzeszów: Autosan i elektryczny Solaris, na szczęście nikomu nic się nie stało. Problemy z podjazdami na wzniesienia mają mieszkańcy osiedli Kotuli (Projektant), Staroniwy, Słociny czy Matysówki.W centrum miasta wciąż są korki. Kierowcy stoją w zatorach od ulicy Warszawskiej do centrum, na Placu Wolności, al. Rejtana.
fot. czytelnik
MPGK w Rzeszowie: robimy co możemy
Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Rzeszowie zapewnia, że robi co może. Problem pojawia się w kontekście używania soli do likwidacji oblodzenia i śniegu.- W tej kwestii mamy jednak określone normy i nie możemy używać jej zbyt wiele, ze względu na ochronę środowiska. Robimy wszystko, aby na drogach i chodnikach było bezpiecznie w możliwie najkrótszym czasie - mówi Progorowicz.
- Mamy całodobowy dyżur i reagujemy na bieżąco. Przy tak intensywnych opadach śniegu jak dzisiaj rano na efekty naszej pracy trzeba jednak zaczekać, sól musi zacząć działać, a nasze auta potrzebują czasu, aby przejechać przez ponad 550 kilometrów dróg, które mamy pod opieką
– zapewnia Sławomir Progorowicz.
Do zimowej akcji przygotowano już dwa tysiące ton soli i tysiąc ton piasku. Drogowcy dysponują 12 pojazdami ciężarowymi z pługami i posypywarkami oraz 25 lżejszymi, przeznaczonymi do odśnieżania chodników. W razie intensywnych opadów śniegu, na ulice wyjeżdża 16 dodatkowych pługów, które można zamontować do śmieciarek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.