Reklama

Reklama

Zabiła ich prędkość i promile. Ich córka wciąż walczy o życie [FOTO]

Opublikowano: śr, 27 sty 2021 09:04
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie 22-letniemu Adrianowi C. za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Gdy 27 grudnia 2020 roku małżeństwo z powiatu leskiego postanowiło po świątecznej przerwie odwieźć swoją 23-letnią córkę Magdę do Rzeszowa na pociąg do Wrocławia, nie przypuszczali, że będzie to ich ostatnia podróż w życiu

Zabiła ich prędkość i promile

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło przed godz. 5 w Bliznem (powiat brzozowski). W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że kierujący hondą Adrian C. (22-latek), mieszkaniec powiatu brzozowskiego, zjechał niespodziewanie na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z nadjeżdżającą skodą, w której jechała rodzina. 

Uderzenie było tak silne, że 60-letni kierowca skody zginął na miejscu. Jego 54-letnia żona zmarła w szpitalu. 23-latka do dnia dzisiejszego walczy w szpitalu o życie, co potwierdziła nam brzozowska prokuratura. 

- Ich córka jest w bardzo ciężkim stanie i wciąż przebywa w szpitalu. 

- wyjaśnia Zbigniew Piskozub, prokurator rejonowy w Brzozowie.

Dziewczyna po przewiezieniu do szpitala została wprowadzona w śpiączkę. Lekarze stwierdzili złamanie kości w udzie, pękniętą miednicę, obrażenia wielonarządowe, złamane żebro, stłuczenia płuc i uraz mózgu. Lekarze niedawno wybudzili dziewczyne ze śpiączki. Prokuratura, ze względu na jej stan zdrowia, wciąż nie może wykonywać z nią jakichkolwiek czynności. 

Konsekwencje 

Szybkiej hospitalizacji po wypadku wymagał również Adrian C., doznając m.in. urazów czaszki. Według ustaleń prokuratury 22-latek wracał tego dnia ze spotkania towarzyskiego w Domaradzu. Kiedy w szpitalu lekarze pobrali od niego krew miał 1,17 promila alkoholu w organizmie. 

Adrian C. usłyszał zarzuty dopiero po wyjściu ze szpitala.

- W piątek [22 stycznia – przyp. red.] ogłoszono mu zarzuty. To spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

- informuje Zbigniew Piskozub. 

22-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień. Dodatkowo, opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej wskazywała, że z uwagi na stan zdrowia oskarżonego, nie można zastosować wobec niego środków zapobiegawczych w postaci aresztu tymczasowego. 

Adrianowi C. grozi do 12 lat pozbawienia wolności. 

Dodajmy, że rodzina i znajomi zbierają pieniądze na kompleksową rehabilitację oraz zakup sprzętu ortopedycznego dla 23-latki. Wpłat możemy dokonywać TUTAJ i TUTAJ

 

[email protected]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 9 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Nc

    Wyszedl ze szpitala ?

  • 9 miesięcy temu | ocena +1 / -0

    Polonista

    Odwieść kogoś można od pomysłu a nie na dworzec.