Małgorzata Zych to była działaczka Konfederacji, która jest teraz kandydatką Polskiego Stronnictwa Ludowego w ramach Paktu Senackiego z okręgu wyborczego numer 54 (Stalowa Wola-Tarnobrzeg).
Już kilka dni temu było głośno o tej kandydatce, a to wszystko przez jednego z liderów Konfederacji - Krzysztofa Bosaka. - To osoba, którą usunęliśmy z partii, bo uznaliśmy, że nie nadaje się do polityki. Jestem zaskoczony, że Koalicja Obywatelska kompletnie nie weryfikuje kandydatów i wystawia do Senatu ludzi, których my nie zdecydowaliśmy się wystawiać - mówił w "Debacie Dnia" na antenie Polsat News.
Teraz podczas prezentacji kandydatów Trzeciej Drogi dziennikarze pytali Władysława Kosiniaka-Kamysza i Szymona Hołownię o antyukraińskie wypowiedzi i wpisy kandydatki.
- Kto do nas przychodzi, przyjmuje poglądy i wartości PSL - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL-u. - Przede wszystkim pani Małgorzata Zych ma odwagę wystartować z okręgu z którego nikt nie chciał startować. Jeśli spojrzymy na kandydatów na innych listach nawet Paktu Senackiego to niektórzy protestowali przed ambasadą amerykańską, a teraz mają nawet "jedynki" Koalicji Obywatelskiej. Dobrze, że przyciagamy ludzi, którzy mogli wzmocnić Konfederację lub Prawo i Sprawiedliwość. Teraz to właśnie oni mogą ściągnąć te głosy opozycji.
- Nie ma miejsca w Polsce 2050 i Trzeciej Drodze na antyukraińskie poglądy. Bardzo mocno kibicuję przemianie, która dokonała się w przypadku pani Małgorzaty Zych. W ludziach dokonują się zmiany i jakaś przemiana - dodał Szymon Hołownia, lider Polski 2050.
Co na to kandydatka?
Już po konferencji prasowej kandydatka została przepytana przez dziennikarzy, którzy wprost chcieli poznać odpowiedź na pytanie: czy Władimir Putin to zbrodniarz wojenny?- Nie ukrywam swoich opinii. Moje poglądy są demokratyczne, ja się z nimi w pełni utożsamiam. Ideą Paktu Senackiego jest właśnie zgromadzenie takich osób - zaznacza w rozmowie z Patrykiem Michalskim, dziennikarzem portalu wp.pl. Dopytywana o nazywanie Ukrainy "neobanderowską" przypomniała, że na Ukrainie od 2015 roku obowiązuje prawo, które Ukraińską Powstańczą Armię traktuje jako bojowników o wolność Ukrainy, tym samym dając weteranom UPA prawo do specjalnych gwarancji socjalnych i ulg państwowych.
- Na wielkiej polityce się nie znam. Jestem kandydatką z prowincji, z Tarnobrzega, gdzie walczyłam o lokalne sprawy - dodała.
Jeszcze tydzień temu prosiliśmy o komentarz i rozmowę, ale Małgorzata Zych wskazała, że trzeba na to poczekać do pierwszego tygodnia września.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.