Szpital w Przemyślu pomógł już 500 uchodźcom
Do Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu trafiają głównie uchodźcy, u których kilkudniowa podróż do granicy z Polską spowodowała szereg komplikacji zdrowotnych.- To skutki ciężkiej podróży, stresu. W wielu przypadkach dochodziło do zaostrzenia istniejących wcześniej chorób przewlekłych - mówi Paweł Bugira, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu.
Od wybuchu wojny w Ukrainie szpital udzielił pomocy medycznej około 500 pacjentom. - 30 procent z nich stanowiły dzieci - przekazuje Bugira.
- Większość schorzeń to głównie bóle brzucha i podbrzusza, złe samopoczucie, zmęczenie, biegunka, nudności i wymioty, zaburzenia rytmu serca. Dużą grupę pacjentów stanowią kobiety w ciąży, u których pojawiły się mniej lub bardziej poważne komplikacje. Zastosowane leczenie przyniosło oczekiwane rezultaty - informuje rzecznik.
Obecnie w przemyskim szpitalu leczonych jest 48 osób - 34 dorosłych i 14 dzieci. Uchodźczynie urodziły w tej placówce 7 dzieci: 4 chłopców i 3 dziewczynki.
Dużo niemowląt i dzieci leczonych w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie
W rzeszowskim Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2, który pełni rolę szpitala pediatrycznego w województwie, pomocy udzielono już 132 maluchom. Zmagają się oni głównie z rotawirusami.Często chorują na biegunki, wymioty, zapalenia górnych dróg oddechowych. Około 30 z nich wciąż leczonych jest w Klinice Pediatrii.
Pacjenci onkologiczni, którzy musieli przerwać terapię w Ukrainie, ze względu na agresję Rosji, mogą kontynuować leczenie w Polsce. NFZ uruchomił dla nich specjalną bezpłatną, całodobową infolinię: 800 190 590. Kontynuacja zapewniona jest też dla pacjentów leczonych hematologicznie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.