Reklama

Turysta zgubił szlak schodząc z Tarnicy. Z objawami wychłodzenia trafił do szpitala! Ratownikom GOPR pomagał śmigłowiec LPR

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: GOPR Bieszczady

Turysta zgubił szlak schodząc z Tarnicy. Z objawami wychłodzenia trafił do szpitala! Ratownikom GOPR pomagał śmigłowiec LPR - Zdjęcie główne

Turysta zgubił szlak schodząc z Tarnicy. Z objawami hipotermii trafił do szpitala | foto GOPR Bieszczady

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Na sygnale Wieczorem, w sobotę 4 grudnia, ratownicy bieszczadzkiego GOPR, otrzymali sygnał o osobie, która zgubiła szlak, schodząc z Tarnicy i potrzebuje pomocy. Akcja była ciężka - w Bieszczadach jest sroga zima, do tego dochodziła nocna pora. Pomocy w dotarciu ratowników do poszkodowanego udzielał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Do placówki GOPR Bieszczady zgłosił się taksówkarz, który umówił się wcześniej, około godziny 15, na odbiór klienta z miejscowości Wołosate. Dopiero po kilkudziesięciu minutach klient odebrał telefon i poinformował taksówkarza, że potrzebuje pomocy. Ten zaalarmował natychmiast ratowników.

Ratownik dyżurny GOPR-u skontaktował się z turystą w celu zebrania dokładnego wywiadu, z którego wynikało, że turysta wyszedł w góry.

- Schodząc z Tarnicy, zgubił szlak, nie wie, gdzie jest, jest mu bardzo zimno, zamarzają mu ręce i stopy, nie jest w stanie zainstalować aplikacji Ratunek i nie jest w stanie wrócić po swoich śladach, ponieważ są zawiane - przekazał GOPR Bieszczady.

Do akcji ratunkowej zaangażowano ratowników z Ustrzyk Górnych oraz tych, przebywających w tym czasie na szkoleniu w okolicach Kopy Bukowskiej. W góry ratowników przetransportował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Sanoka. 

- Dwóch ratowników GOPR zostało przetransportowanych śmigłowcem w rejon, gdzie znajdował się mężczyzna. Po zaopatrzeniu z objawami hipotermii został ewakuowany śmigłowcem i przekazany do SOR w Sanoku - przekazała placówka. 

35-letni turysta nie był przygotowany na zimowe wyjście w góry.
 
- Tylko dzięki doskonałej współpracy z zespołem HEMS z Sanoka (LPR) nie doszło do tragedii 
- informują ratownicy GOPR z Bieszczad.
 
W wyprawie ratunkowej wzięło udział 9 ratowników, którzy zakończyli działania po godz. 22.
 
- Przypominamy, że z powodu intensywnych opadów śniegu w górach nastąpiło gwałtowne pogorszenie warunków do uprawiania turystyki. Na szlakach, mogą znajdować się powalone drzewa i zwisające gałęzie. Szlaki są nieprzetarte, a na drzewach występuje okiść grożąca dalszymi powałami drzew. W grzbietowych partiach Bieszczadów znajduje się około 50 cm śniegu, miejscami sięgającymi do 100 cm. Ogłoszono pierwszy w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego - przekazuje bieszczadzki GOPR. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy