Tuż po rozpoczęciu swojej podróży autostradą A4 42-letni mieszkaniec Dębicy zauważył dym wydobywający się z jego samochodu. Mężczyzna natychmiast zatrzymał się na pasie awaryjnym i próbował gasić ogień. W całej akcji pomagał mu jeszcze jeden kierowca. Ogień ugasili dopiero strażacy, którzy przyjechali na miejsce. Z auta nic nie zostało. Okazało się, że jego właścicielem jest Dominik Łazarz - dyrektor Biura Poselskiego Posła Pawła Poncyljusza z Platformy Obywatelskiej.
- Auto było w pełni sprawne - wskazuje nasz rozmówca. - To wszystko jest dziwne.
Dominik Łazarz wskazuje, że ostatnio miał kilka niezbyt miłych sytuacji. - Nie sądzę że będą jakieś wyjaśnienia, bo auto spłonęło doszczętnie. Na policję zgłoszę to jako dziwne zbiegi okoliczności - dodaje.
Dlaczego? - Kilka dni temu mail z pogróżkami, w poniedziałek mail z informacją o podłożeniu bomby w biurze w którym pracuje. W czwartek kolejna taka wiadomość, a potem pożar - zaznacza. Poniżej treść maila - sprawa została zgłoszona na policję:
Kolejne nagranie pożaru samochodu:
Komentarze (0)