Reklama

Reklama

67-latek próbował podpalić dom. Zauważyło to jego wnuczka!

Opublikowano: czw, 18 lut 2021 14:43
Autor: | Zdjęcie: Archiwum / Zdjęcie poglądowe

67-latek próbował podpalić dom. Zauważyło to jego wnuczka! - Zdjęcie główne

foto Archiwum / Zdjęcie poglądowe

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Historie kryminalne Prokuratura Rejonowa w Krośnie sporządziła akt oskarżenia przeciwko 67-letniemu Janowi G, który znęcał się psychicznie nad rodziną i 31 grudnia 2020 roku omal nie doprowadził do pożaru domu.

Ostatnie 20 lat Jan G. spędził w Stanach Zjednoczonych. W maju ubiegłego roku zdecydował się na powrót do rodziny mieszkającej w Łękach Strzyżowskich (powiat krośnieński). Pierwsze dni pobytu okazały się sielanką. Gehenna, zapoczątkowana przez alkohol, zaczęła się po kilku miesiącach.


ZOBACZ TAKŻE: Głodny i zaniedbany niemowlak został sam w domu


Zaczęło się od…

Zaczęło się od wszczynania awantur, krytykowania, poniżania oraz gróźb, którym niezmiennie towarzyszył alkohol. Groźby były kierowane zarówno w stronę żony jak i córki. Skończyło się na próbie podpalenia domu, w którym wraz z mężczyzną przebywała jego żona, córka, zięć i wnuczki. 

- 31 grudnia 2020 roku udał się do garażu po kanister z benzyną. Wrócił do domu i na półpiętrze zaczął ją rozlewać. Później to podpalił i uciekł na parter. 

- relacjonuje Iwona Czerwonka-Rogoś, prokurator rejonowy w Krośnie. 

Całe zdarzenie widziała wnuczka 67-latka, która niezwłocznie powiadomiła o tym matkę i ojca. Dzięki szybkiej reakcji udało się uniknąć poważniejszych skutków podpalenia. Pomogły też znajdujące się w domu pięciolitrowe butle z wodą, dzięki czemu pożar się nie rozwinął i nie było potrzeby wzywania straży pożarnej. 

Zarzuty i areszt

W obliczu powyższych wydarzeń nie obyło się bez interwencji policji. Jan G. w momencie zatrzymania był pijany, miał ok. 1,5 promila alkoholu. Prokuratura Rejonowa w Krośnie uznała, że mężczyzna zaplanował swój czyn i w wyniku prowadzonego śledztwa 16 lutego br. skierowano do sądu akt oskarżenia. 

67-latek ma postawione dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy znęcania psychicznego nad żoną i córką od października do grudnia 2020 roku (art. 207 § 1 kodeksu karnego). Drugi związany jest z wprowadzeniem niebezpieczeństwa powszechnego w postaci pożaru (art. 164 § 1 kodeksu karnego).

- Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Aktualnie mężczyzna przebywa w areszcie śledczym na terenie zakładu karnego w Rzeszowie.

- dodaje  Iwona Czerwonka-Rogoś.

Jan G. nie przyznał się do popełniania powyższych czynów. 

- Powiedział, że to jest zemsta zięcia.

- wyjaśnia prokurator rejonowy w Krośnie. 

[email protected]


ZOBACZ TAKŻE: 29-latek do 12-latki: „Zdejmę leginsy i majteczki, i włożę ci go od razu” [ZDJĘCIA ROZMÓW]


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +1 / -0

    Piotrek

    Pan Jan cieżko pracował chwalił sie domem w Polsce zono córko i wnuczko jak wrócił okazało sie ze ma siedzieć jak mysz pod miotło i Nic mu sie nie nalerzy . Zostało mu albo odreagować albo skończyć ze sobą ze świadomością ze zmarnował najlepsze swoje lata dla pasożytów . Trzymaj sie Janek .