Reklama

Reklama

Wilki i psy. Co zmniejsza ryzyko negatywnych interakcji?

Opublikowano: pon, 4 paź 2021 05:00
Autor:

Wilki i psy. Co zmniejsza ryzyko negatywnych interakcji? - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Ekologia i przyroda Wilki unikają zabudowy i boją się człowieka, czasami jednak dochodzi do spotkań z ludźmi, bądź ich psami. Obecność i sposób zachowania człowieka zmniejszają jednak ryzyko negatywnych interakcji pomiędzy wilkami a psami-wynika z analiz danych z Polski. Wnioski te opublikowano w "Animals".

Reklama

Człowiek swoim zachowaniem zmniejsza ryzyko negatywnych interakcji pomiędzy wilkami a psami. Ponieważ zdrowe wilki boją się ludzi, to opiekun jest dla psa czymś w rodzaju parasola ochronnego - mówi w rozmowie z serwisem Nauka w Polsce - PAP Andżelika Haidt z Instytutu Badawczego Leśnictwa, która od kilku lat zajmuje się interakcjami na linii wilk szary - pies domowy. Wyniki badań dotyczących tych interakcji opublikowała w piśmie "Animals" wraz z Radosławem Gawrysiem z IBL oraz Maciejem Szewczykiem z Uniwersytetu Gdańskiego.

CZYTAJ TAKŻE:
ATAK WILKÓW POD RZESZOWEM!

Andżelika Haidt przypomina, że w Polsce wilk jest objęty ochroną ścisłą, dzięki której mamy jedną z najbardziej licznych populacji w Europie. Dane na temat liczebności są różne, zależnie od źródła.

- Mamy w Polsce problem z szacowaniem liczebności populacji wilka - dane zależą od stosowanej metodyki. Np. według GUS w 2018 roku stan populacji w Polsce szacowany był na 2868 osobników. Natomiast 'Pilotażowy monitoring wilka i rysia realizowany w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska' wykazał, że na terenie Polski w 2018 r. żyło 1886 osobników. To duża rozbieżność. Jednak GUS, który podaje dane co roku, wskazuje na wzrost liczebność.

- podsumowuje badaczka.

Dodaje, że wilki w Polsce obecne są praktycznie we wszystkich dużych kompleksach leśnych, pojawiają się też w pobliżu dużych aglomeracji miejskich np. w lasach pod Trójmiastem czy w Puszczy Zielonce pod Poznaniem. W efekcie rozrostu populacji wilki coraz częściej odwiedzają miejsca intensywnej rekreacji ludzi, również - rekreacji z psami. I czasami zachodzą agresywne interakcje, prowadzące do poważnego konfliktu na linii człowiek – dzika przyroda.

Dane na ten temat naukowcy zebrali za pomocą kwestionariusza online. Zawierał on pytania dotyczące czynników, jakie mogą wpływać na prawdopodobieństwo interakcji między tymi psowatymi.

- Chętnych do ankiety szukałam w internecie, w grupach skupionych na aktywności z psami w terenie, np. w grupach typu 'wędrówki z psem' czy grupy łowieckie. Do osób, które spotkały wilka będąc na spacerze z psem, docierałam również poza internetem. Największą grupę stanowiły osoby na spacerach i polowaniach, ale były też inne aktywności, jak zbieranie grzybów czy psi zaprzęg w lesie. 

- podsumowuje badaczka.

Przeanalizowano 106 przypadków spotkań z wilkami - na podstawie doniesień, które naukowcy uznali za wiarygodne. Bezpośredni kontakt wilka z psem wystąpił w 21 proc. przypadków. Psy zostały ranne w 8 proc. przypadków, natomiast 3 proc. przypadków zakończyło się śmiercią psa.

- Z roku na rok takich spotkań jest więcej.

- mówi łaAndżelika Haidt. W latach 2007–2020 odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby obserwacji wilków.

- Analiza danych z ankiety pozwoliła ustalić kilka czynników, wpływających na ryzyko interakcji między psem a wilkiem. Jednym z najważniejszych jest odległość pomiędzy psem a jego opiekunem. Im dalej pies znajdował się od człowieka - tym większe ryzyko, że spotkanie wilka zakończy się bezpośrednim kontaktem pomiędzy wilkiem a psem. Ważna była również liczba wilków – im więcej wilków, tym zachowują się one odważniej i tym większe prawdopodobieństwo interakcji z psami

- podsumowała Andżelika Haidt.

Wielkość też ma znaczenie.

- Średnie i małe psy są bardziej narażone na kontakt z wilkami, niż psy duże. Pamiętajmy, że duży pies również może zrobić krzywdę wilkowi, w szczególności szczenięciu lub osobnikowi młodemu i niedoświadczonemu.

- podkreśla.

Zwykły spacer z psem po lesie jest siedem razy bardziej bezpieczny, niż polowanie z psem. Inne aktywności (np. jazda konna z psem albo sporty zaprzęgowe) okazały się nieistotne ze względu na małą próbę - relacjonuje współautorka badania.

Bardzo ciekawa, jak zaznacza, okazała się zależność ryzyka bezpośredniego kontaktu wilk-pies z odległością od zabudowy. Ryzyko wzrasta znacząco wraz ze zmniejszaniem się odległości od osiedli ludzkich - innymi słowy: im bliżej zabudowań, tym większe ryzyko, iż w przypadku spotkania wilka, dojdzie do bezpośredniego kontaktu pomiędzy nim a psem.

- To spostrzeżenie ciekawe i bardzo logiczne, choć na pierwszy rzut oka zaskakujące. Bo jaki wilk znajduje się w obrębie zabudowań? Taki, który jest w trakcie dyspersji – szuka nowego terytorium i partnera, przemierzając kraj. Wilki potrafią wędrować na ogromne odległości. Przez przypadek mogą się znaleźć wśród zabudowy albo nawet w mieście. Takie zwierzę jest przerażone. A każde zwierzę pod wpływem ogromnego stresu, mając poczucie bycia w potrzasku, może się zachowywać irracjonalnie, a czasami - agresywnie. Tym bardziej, jeśli nie ma drogi ucieczki, o co nietrudno w terenie zabudowanym, wśród budynków, płotów i ogrodzeń. Nie mając możliwości ucieczki wilk może być bardziej skłonny, by wejść w kontakt z psem.

- tłumaczy Andżelika Haidt.

I zastrzega, że generalnie wilki unikają zabudowy i boją się człowieka.

Z drugiej strony - mówi Haidt - w okolicy zabudowy mogą pojawiać się osobniki shabituowane (czyli w uproszczeniu - przyzwyczajone - przyp. PAP), odstające wzorcem zachowania od wilków, które wykazują antropofobię. Jeszcze jednym możliwym wyjaśnieniem jest wkraczanie w okolicę zabudowy w określonym celu: eliminacji psów niewystarczająco zabezpieczonych przed możliwością ataku. To zjawisko jest znane wszędzie tam, gdzie występują wilki i jest powodem konfliktu z człowiekiem podobnie jak zabijanie przez wilki inwentarza np. owiec.

- Wybory dokonywane przez człowieka (kontrola i forma opieki nad psem i rodzaj rekreacji) są ważnym czynnikiem, który może zmniejszyć ryzyko bezpośredniego kontaktu psów z wilkami.

- podsumowuje badaczka.

- Najważniejsze, że możemy wpłynąć na zmniejszenie konfliktu: pilnując psa. Praktyczny wniosek jest taki, że jeśli będziemy pilnować psa i trzymać go blisko siebie, to nic mu się nie powinno stać. Zwłaszcza ze strony zdrowego wilka.

Haidt dodaje, że temat spotkań z wilkami budzi ogromne emocje, a wiele wzmianek medialnych dotyczących relacji wilk-pies mija się z prawdą.

- Ja sama od sześciu - siedmiu lat tropię wilki, pracując w lesie z psami. Prowadzę je na lince albo na smyczy i nigdy nie miałam niebezpiecznej sytuacji z wilkami, a zdarza się, że na nie wpadam. Znam też innych przyrodników, którzy podobnie pracują, i psy są z nimi bezpieczne.

- mówi Andżelika Haidt.

- Oczywiście może się zdarzyć, że trafię na osobnika chorego czy shabituowanego, ale to dotyczy również innych gatunków zwierząt. Równie dobrze mogę trafić na rannego dzika, który zaatakuje.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.