Reklama

Dominik Łazarz: - Spodziewajmy się kolejnej podwyżki cen gazu [KOMENTARZ]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Pexels

Dominik Łazarz: - Spodziewajmy się kolejnej podwyżki cen gazu [KOMENTARZ] - Zdjęcie główne

Zdjęcie poglądowe | foto Pexels

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Biznes i gospodarka Od środy, 27 kwietnia, rosyjski gaz przestaje docierać do Polski. Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin w marcu ogłosił, że podpisał dekret nakazujący od 1 kwietnia zagranicznym kontrahentom Gazpromu z krajów nieprzyjaznych zapłatę za rosyjski gaz wyłącznie w rublach. Zgodnie z pismem, jakie otrzymali muszą one płacić za gaz w rublach pod groźbą "zakręcenia kurka". Teraz stało się to faktem. Co czeka wielkie firmy, przedsiębiorców i zwykłych obywateli Polski? Specjalnie dla Korso24 komentuje Dominik Łazarz.

O zastąpienie surowców energetycznych, importowanych z Rosji, będzie dość trudno. I co ważne większe wyzwania czeka nas w przypadku gazu, niż węgla czy ropy. Węgiel to ponad 10 procent miksu energetycznego Unii Europejskiej.

Dlatego też węgiel znalazł się jako pierwszy na unijnej liście surowców objętych embargiem, które wejdzie od sierpnia. Największy problem w Europie mamy  z uzależnieniem od rosyjskiego gazu. Finlandia to kraj,  który 94 procent zużycia importuje z Rosji. W takich krajach jak Bułgaria, czy Słowacja ponad 70 procent zapotrzebowania idzie z Rosji. Polska według najnowszych danych to około 40 procent zapotrzebowania na gaz importuje z Rosji, a przykładowo Niemcy - około 49 procent, Włosi 46 procent, a Francuzi 24 procent.

Rosja, która jest dużym hurtownikiem gazu do krajów UE chce, aby płacić, za te dostawy w rosyjskich rublach. W środę Gazprom poinformował o wstrzymaniu dostaw między innymi do Polski zgodnie z postanowieniami Dekretu Prezydenta Federacji Rosyjskiej z 31 marca 2022 roku, w związku z odrzuceniem przez Polskę możliwości dokonywania płatności w rublach. Komisja Europejska wydała nowe wytyczne, żeby nie łamać unijnych sankcji, płatności zlecane w euro lub dolarze nadal mogą trafiać na subkonto w Gazprombanku i następnie być przeliczone na rosyjską walutę. 

Jeżeli chodzi o wstrzymanie dostaw gazu dla Polski to jest to duży problem. Według zapewnień rządu magazyny są zapełnione do 78 procent i to na razie ma być zabezpieczeniem dostaw dla naszych firm i domów.

Z informacji jakie otrzymujemy od Operatora Gazociągów Przesyłowych Gaz-System wynika, że dysponuje on różnymi wejściami do polskiego systemu przesyłowego choćby poprzez Gazoport w Świnoujsciu, który ma możliwość przekazywania do Polski 6,5 mld m3 gazu rocznie. Wspomina się też o wejściach z Niemiec, w którym można realizować fizyczny rewers gazu w Gazociągu Jamalskim. Warto też dodać, że według zapewnień rządu od 1 października uruchomiony będzie Baltic Pipe.

Jednak prawie pełne magazyny i różne możliwości importu gazu omijające Rosję, nie zapewnię w pełni bezpieczeństwa energetycznego. Ceny gazu przypuszczam, że kolejny raz zaczną rosnąć, zwłaszcza jak na rynku będzie pojawiać się mniej surowca. Pewnym pocieszeniem jest to, że kończy się okres grzewczy i zapotrzebowanie na gaz w najbliższych miesiącach spadnie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy