Reklama

Reklama

Burmistrz Głogowa Małopolskiego ramię w ramię z mieszkańcami i starostą przeciwko Sarii

Opublikowano: sob, 14 sie 2021 10:06
Autor:

Burmistrz Głogowa Małopolskiego ramię w ramię z mieszkańcami i starostą przeciwko Sarii - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Z regionu Pierwsza niedziela sierpnia. W Przewrotnem w gminie Głogów Małopolski trwa kolejne już w tym roku zebranie wiejskie, w całości poświęcone problemowi mieszkańców sołectwa. Chodzi o zakład Saria, którego działalność od lat uprzykrza życie ich okolicy.

Reklama

Zebranie spokojne, ale merytoryczne. Mieszkańcy wciąż powtarzają te same problemy. Jak śmierdziało, tak śmierdzi. Od odoru mają wiele problemów zdrowotnych, jak nudności, wymioty, zaburzenia koncentracji czy bóle głowy. Skarżą się, że nie mogą spać, mają obniżony nastrój.

CZYTAJ TAKŻE:
MIESZKAŃCY: SARIA JEST UCIĄŻLIWYM ZAKŁADEM!

Jeszcze przed datą zebrania wiejskiego pisaliśmy, że Starostwo Powiatowe w Rzeszowie rozpoczęło kontrolę pozwolenia zintegrowanego wobec zakładu Saria w Przewrotnem. Przypomnijmy, że starostwo, wobec ciągłych sytuacji łamania zapisów decyzji środowiskowej, rozważa cofnięcie pozwolenia na funkcjonowanie zakładu. Saria bije się w pierś, swoje błędy zna i zapewnia jednocześnie, że robi wszystko, aby funkcjonować neutralnie dla otoczenia.

Mieszkańcy jednak są zdeterminowani. Zebranie wiejskie w Przewrotnem podejmuje ważną dla nich uchwałę, w której wnioskuje do Burmistrza oraz Rady Miejskiej w Głogowie Małopolskim o podjęcie działań na mocy artykułu 8a punkt 3 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska. Przepisy te mówią, że "w przypadku bezpośredniego zagrożenia środowiska starosta lub wójt (burmistrz, prezydent miasta) może skierować, zawierający uzasadnienie, wniosek do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska o podjęcie należących do jego zadań i kompetencji działań zmierzających do usunięcia tego zagrożenia, gdy podjęcie działań wykracza poza zadania i kompetencje odpowiednio starosty lub wójta (burmistrza, prezydenta miasta)." Mieszkańcy Przewrotnego chcą, żeby Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wstrzymał działalność zakładu Sarii w ich miejscowości do czasu wymiany biofiltra, czyli ważnej części zakładu, który ma za zadanie chronić otoczenie przed szkodliwością działalności.

Uchwała zebrania wiejskiego trafiła do Urzędu Miejskiego w Głogowie Małopolskim. Sam sołtys Przewrotnego wysyła do WIOŚ pismo od siebie.

Burmistrz Głogowa Małopolskiego Paweł Baj długo nie czekał. Zwrócił się do Starosty Rzeszowskiego - Józefa Jodłowskiego, o "zaangażowanie adekwatnych sił i środków, celem przymuszenia Zakładu Saria sp. z o.o. w Przewrotnem do prowadzenia swojej działalności w taki sposób, aby nie było to ze szkodą dla mieszkańców i środowiska naturalnego". Identyczne słowa burmistrz Paweł Baj skierował do Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

Kilka dni później burmistrz Głogowa Małopolskiego podobne apele skierował do radnych powiatowych z terenu gminy, m.in. do Lucyny Sokołowskiej, członka Zarządu Powiatu Rzeszowskiego.

- Oczekuję od Pani, jako radnej powiatowej wybranej głosami mieszkańców Gminy Głogów Małopolski oraz jako członka Rady Powiatu- organu sprawującego bezpośredni nadzór nad działaniami Starosty, o szczególne zainteresowanie się tematem i dążenie do tego, aby działania Starosty były skuteczne i zgodne z interesem mieszkańców.

- napisał Paweł Baj. 

Mieszkańcy nie kryją zadowolenia z postawy burmistrza. Pamiętają, że składał on deklarację walki z odorem z zakładu np. podczas wyborów w 2010 roku. Podobne zapowiedzi znalazły się w Strategii Gminy Głogów Małopolski 2014-2020.

- Cieszymy się, że są wreszcie realizowane i burmistrz działa wreszcie wspólnie z mieszkańcami i Starostą Rzeszowskim

- mówi nam jeden z mieszkańców Przewrotnego.

Postępowanie w sprawie cofnięcia bez odszkodowania pozwolenia zintegrowanego (czyli pozwolenia na działalność zakładu) jest w toku. Mieszkańcy nie spoczywają na laurach. W ostatnią niedzielę 8 sierpnia od samego rana zgłaszali na numer alarmowy Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie smród i odór, ale także i hałas. WIOŚ zgłoszenie przyjęło, a do zakładu Saria przyjechało dopiero po czterech godzinach. 

Saria zapewnia, że robi wszystko, żeby praca ich zakładu w Przerwotnem była z jak najmniejszą szkodliwością dla lokalnej społeczności. 

- Reagując na ustalenia pokontrolne, bezzwłocznie wdrożony został system blokad bram zakładu na klucz. Niestety w wyniku błędu ludzkiego jednego z naszych pracowników problem pojawił się ponownie. Wyciągnęliśmy wnioski z tej sytuacji, osoba odpowiedzialna została ukarana i wdrożyliśmy już nowe procedury bezpieczeństwa, które obejmują elektroniczny system kontroli zamknięcia bram zakładu. Jesteśmy przekonani, że wdrożone przez nas rozwiązania zakończą temat i doprowadzą do umorzenia procedury cofnięcia zezwolenia zintegrowanego. 

- mówił nam kilka dni temu Wiktor Daniluk, dyrektor Zakładu w Przewrotnem.

Jednak likwidacji tych "błędów ludzkich" nie ma końca, co dokumentują mieszkańcy na fotografiach. To jedno ze zdjęć, wykonane przed tygodniem, chwilę przed przyjazdem inspekcji środowiska. 

Otwarte drzwi z hal przetwórstwa i utylizacji zwierząt są składnikiem emisji szkodliwego odoru. 

Jakie będą ostateczne konkluzje w tej sprawie, czas pokaże.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Aneta

    Co do samego tytułu, "ramię w ramię z mieszkańcami i starostą" to brzmi trochę jak ironia. Od pewnego czasu wyczuwalne są chłodne relacje i wzajemne obwinianie sie o bezczynność. Widac to w korespondencji między urzędami i oświadczeniach. Radni gminni zamiast na sesjach rady zająć się problemami mieszkańców wielokrotnie kierowali pytania do radnych powiatowych. W tzw. grupie roboczej, są podmioty i osoby , które otwarcie lub w zawoalowany sposób krytykują burmistrza - a na terenie gdzie wszystkie organizacje społeczne są wysoce lojalne i bezkrytycznie wspierajace jest to coś, czego się nie wybacza. Na profilach padły już pierwsze deklaracje o pozwach o znieważenie funkcjonariusza. Niech was nie zmyli ten ewangeliczny to w ostatnich postach.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Aneta

    Tak naprawdę to ten odór padliny odziaływuje najbardziej na kolicznych mieszkańców - Przewrotne i Styków. Do Głogowa dochodzi latem np. na os. Wygoda, ale tu tez pojawiają sie wątpliwości czy to nie odór z miejscowej oczyszczalni. Ludzie żyli w smrodzie od lat , były protesty ale nie przynosiły rezultatu. Dopiero plan budowy spalarni zmobilizował lokalną społeczność do działań niezależnych od gminy. Pomogły kontakty z politykami i urzędnikami, media, urzędy zaczęły działać, zakład wsztrzymał plany. Ten potencjał jest teraz wykorzystany do walki z odorem. Te pisma, które po jedenastu latach od objęcia władzy zaczęły być wysyłane, to działanie niejako wymuszone przez mieszkańców, z których inicjatywy zostalo zwołane ostatnie zebranie i podjęte uchwały.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -2

    Jacek

    Artykuł pisany chyba na zamówienie samego burmistrza Baja! Ani kszty rzetelności dziennikarskiej! To właśnie dlatego ludzie się zebrali, żeby wreszcie zmusić burmistrza do działania na rzecz mieszkańców! Tym czasem siedzi on w kieszeni Sarii.

  • 2 miesiące temu | ocena +2 / -0

    Dominik

    Warto dodać, że w najbliższy poniedziałek w Rzeszowie odbędą się mediacje prowadzone przez Posła Pawła Poncyljusza pomiędzy przedstawicielami mieszkańców Gminy Głogów Małopolski a przedstawicielami firmy Saria.

  • 2 miesiące temu | ocena +3 / -0

    NFC

    ...biznes ludzie sie nie licza