Tych nagrań nie da się oglądać bez emocji i nie można tak po prostu przejść po nich do porządku dziennego. To coś gorszego niż obejrzenie brutalnego filmu w telewizji, ponieważ wiem, że to wydarzyło się naprawdę.
Jedni biją, kolejni nagrywają i nie reagują
12 marca do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak grupa nastolatków z Pruszkowa, bije, kopie oraz przypala papierosem chłopca. Oprawcy każą mu również całować swoje buty. Na filmie pokazane są również dziewczyny, które "bawią się" nie gorzej od swoich koledzy. Jeszcze tego samego dnia nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji poinformował, że w związku ze zdarzeniem zatrzymano sześć osób. Najstarsza miała 16, najmłodsza zaledwie 14 lat. W poniedziałek Sąd Rodzinny zdecydował o umieszczeniu ich w schronisku dla nieletnich, na razie na trzy miesiące. Chłopiec, nad którym się znęcano miał 16 lat. Policja przyznała, że jest w posiadaniu również innych filmów, które są niemniej wstrząsające i dotyczą również innych ofiar.
Trzy osoby są nam znane, w tym miesiącu miały również dokonać pobicia innej osoby małoletniej
- przyznał nadkom. Marczak.
W sobotę sąd w Gorzowie Wielkopolskim zdecydował o aresztowaniu dwóch 18 i 21-letniego mężczyzny, którzy są podejrzani o pobicie 20-latka. Ich 16-letni kompan najbliższe trzy miesiące spędzi w schronisku dla nieletnich.
O pobiciu zostaliśmy poinformowani w czwartek 9 marca około godz. 19.00. Funkcjonariusze pojechali do pokrzywdzonego, który opisał zdarzenie, do którego miało dojść około godziny 18.00. 20-latek miał widoczne rozległe obrażenia twarzy. Relacjonował, że zaatakowało go kilka znanych mu osób. Sytuacja miała mieć miejsce dwukrotnie w krótkim odstępie czasu
- mówi kom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik KMP w Gorzowie Wlkp. Po kilku godzinach zatrzymano podejrzanych. Funkcjonariuszom udało się zdobyć nagranie, na którym widać brutalne pobicie. Napastnicy uderzali 20-latka go po całym ciele, również po głowie.
Również w czwartek, 9 marca, Tygodnik Podhalański udostępnił nagranie, na którym widać bijatykę nastolatek. Walkę dziewczyn obserwuje tłum gapiów, nikt nie reaguje, nie próbuje ich rozdzielić.
27 lutego do brutalnego ataku doszło w Bełchatowie (woj. łódzkie). 16-letni chłopak został zaatakowany, kiedy wysiadł z autobusu, którym wracał ze szkoły do domu. Grupa rówieśników zmusiła go do pójścia w pewne miejsce, gdzie zaczęli go bić i nagrywać. Film przez jakiś czas krążył pomiędzy rówieśnikami, a w końcu trafił do mamy chłopca. Kobieta zawiadomiła policję. W rozmowie z redakcją Polsat News opowiedziała, że na nagraniu widać, jak jej syn jest zmuszona do uklęknięcia i przepraszania oprawców. W pewnym momencie jeden z nich uderzył go w twarz, a inny strzepuje na niego popiół z papierosa. Również w tym przypadku policji szybko udało się ustalić sprawców.
28 lutego ul. Józefa Piłsudskiego w Zamościu doszło do niewyobrażalnej tragedii. Tego dnia został zaatakowany 16-letni Eryk. Chłopak został zaczepiony, a następnie pobity przez grupę rówieśników. Niestety, mimo tego, że ten brutalny atak widział wiele osób, nikt nie pomógł pokrzywdzonemu, który pomimo reanimacji prowadzonej przez załogę karetki pogotowia zmarł. W tej sprawie zatrzymano czworo nastolatków. 17-letniemu Danielowi G. śledczy przedstawili zarzut zabójstwa i udziału w pobiciu. Zdaniem śledczych to właśnie on był osobą najbardziej agresywną i kopnął ofiarę w głowę, co poskutkowało zgonem. Podejrzany przyznał się jedynie do zarzutu udziału w bójce. Pozostałym dwóm 16-latkom: Szymonowi J. i Arkadiuszowi P. prokuratura zarzuciła udział w pobiciu. Z kolei zatrzymana 16-letnia Gabriela P. usłyszała zarzut pomocnictwa. Wobec głównego podejrzanego Daniela G. sąd zastosował trzymiesięczny areszt, w więzieniu może spędzić 25 lat. Dwóch 16-latków umieszczono na ten sam okres w schronisku dla nieletnich.
"Zachowaj się tak, jak chciałbyś, aby zachowali się inni, kiedy Ty byłbyś w potrzebie"
Filmy z tych brutalnych zdarzeń krążą po sieci. Nie publikujemy ich, ponieważ nie jest to coś, co powinno być powielane. Uwagę na to zwróciła również podinsp. Małgorzata Sokołowska, która prowadzi portal "Z pamiętnika policjantki"
Tragedia z Zamościa niestety niewiele zmieniła w postępowaniu patologicznej młodzieży. Do sieci trafiło właśnie nagranie, na którym 16-latek z Pruszkowa został brutalnie pobity. Oprawcy występujący na nagraniu każą mu całować buty, kopią swoją ofiarę i próbują przypalać papierosami. Zdecydowałam się nie publikować wideo, które jest drastyczne i uważam, że jego udostępnianie robi więcej złego niż dobrego. Apeluje o nierozpowszechnianie go, ponieważ może to doprowadzić do kolejnego nieszczęścia. Jako pedagog resocjalizacyjny z wykształcenia i policjantka z zawodu apeluję: reaguj i nigdy nie przechodź obojętnie obok krzywdy innych osób. Zawsze zachowaj się tak, jak chciałbyś, aby zachowali się inni, kiedy Ty byłbyś w potrzebie.
"Dziecko, które miałoby dobrą relację z rodzicem i natrafiło w internecie na coś niepokojącego, poszłoby do niego po radę"
KB: Jest Pani młodą osobą, pisze książki skierowane do jeszcze młodszych. Tak się zastanawiam, jak docierać do nich, by być wysłuchanym i dobrze zrozumiałym?
AK: Przede wszystkim trzeba chcieć porozmawiać z młodymi ludźmi jak równy z równym. Podchodząc do takiej rozmowy z pozycji „tego, który ma rację, bo jest dorosły” automatycznie umniejsza się sprawom i zmartwieniom tej drugiej, młodszej osoby, która przecież „jak dorośnie to zobaczy, czym są prawdziwe problemy”.
KB: Czy myśli Pani, że mamy do czynienia z kryzysem wychowawczym?
AK: Chyba nie potrafię odpowiedzieć bezpośrednio na to pytanie. Do głowy przychodzą mi raczej powody, które mogłyby przysłużyć się tezie, że rodzicielstwo teraz jest po prostu trudne – choć oczywiście to nie tak, że kiedyś było wybitnie łatwe. Powiedziałabym raczej, że różne czasy rzucają pod nogi różne wyzwania, a nigdy nie żyliśmy tak szybko i intensywnie jak obecnie. Codzienny pęd, ilość zalewających nas informacji, stały dostęp do internetu, dzięki któremu możemy przenieść się choćby na chwilę na drugi koniec świata, to niestety nie tylko same zalety. Tak jak dzieci, tak i rodzice mają coraz większy problem z zapamiętywaniem i koncentracją, szybciej się niecierpliwią i frustrują. To niewątpliwie ma wpływ na zachowanie obu stron, co samoistnie generuje konflikt i może mieć wpływ na potencjalny kryzys.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.