Reklama

Ostre interwencje policjantów w galeriach handlowych w Ostrowcu Świętokrzyskim i Zamościu. Powód: brak maseczki! [WIDEO]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Screen

Ostre interwencje policjantów w galeriach handlowych w Ostrowcu Świętokrzyskim i Zamościu. Powód: brak maseczki! [WIDEO] - Zdjęcie główne

O tych dwóch interwencjach mówi cała Polska. | foto Screen

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Z Kraju Awantura w sklepie w Zamościu, ostra interwencja policjantów wobec jednego z klientów w galerii handlowej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Zobaczcie nagrania, które wywołują wiele emocji.

Rząd zapowiadał kontrole w galeriach handlowych i sklepach. Mundurowi cały czas sprawdzają czy właśnie w takich miejscach nosimy na twarzy maseczkę. W ciągu kilku dni doszło do dwóch sytuacji w trakcie, których nagrano stanowcze interwencje policjantów.

Pierwsza z nich miała miejsce w Ostrowcu Świętokrzyskim w województwie świętokrzyskim. Na filmiku widać jak policjanci rozmawiają z mężczyzną, który nie miał maseczki. Po chwili zakrywa usta i nos, próbuje odejść, ale policjanci go zatrzymują i chcą wylegitymować. Wtedy zaczyna być nerwowo. Mężczyzna mówi, że w sklepie obok jest jego nastoletnie dziecko, pojawia się również partnerka zatrzymanego, która mówi, że nie może nosić maseczki, bo nie jest w pełni zdrowy. 

Mężczyzna zaczyna narzekać na ból w klatce piersiowej, odmawia wezwania karetki. Robi się nerwowo, a sami klienci galerii zarzucają mundurowym, że mają niewłaściwie założone maseczki. Wreszcie czterech funkcjonariuszy powala mężczyznę na podłogę, dociskają go kolanem do ziemi, używają gazu i prowadzą do wyjścia. Zobaczcie sami:

 

Co na to świętokrzyska policja? Potwierdza, że doszło do takiej sytuacji, a powodem był brak maseczki.

- 37-latek stawiał bierny opór. Nie chciał się przemieścić, więc użyto takich środków. Przewieziono go na komisariat, gdzie ustalono jego tożsamość, a następnie zwolniono do domu.

- mówi na łamach polsatnews.pl aspirant Ewelina Wrzesień, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Święokrzyskim.

Druga sytuacja miała miejsce w sobotę, 11 grudnia, w Zamościu i była jeszcze bardziej brutalna:

 

Przepychanki, użycie gazu wprost w twarz kobiety, powalenie mężczyzny, który kilka razy zostaje potraktowany paralizatorem. Główny powód: maseczka, a raczej jej brak, ale według policji były ważniejsze przyczyny takiej interwencji.

Jak sprawę komentuje policja w Zamościu? Policjant wspólnie z funkcjonariuszem Straży Miejskiej zauważyli mężczyznę i towarzyszącą mu kobietę bez założonej maseczki. Zwrócili im uwagę, aby zasłonili usta i nos. Pomimo tego, że nie zostali ukarani mandatem, ani nawet wylegitymowani, zaczęli obrażać i wyzywać mundurowych. Według relacji mężczyzna założył maseczkę, którą otrzymał od pracownika ochrony sklepu, jednak po wejściu do sklepu w kierunku funkcjonariuszy nadal kierowane były wulgaryzmy.

- W pewnym momencie rodzeństwo widząc oczekujących przed sklepem funkcjonariuszy szybkim krokiem ruszyło w ich kierunku. 32-latek rzucił się na policjanta próbując uderzyć go pięścią w twarz. W wyniku ataku napastnika policjant upadł na bramkę antykradzieżową. W czasie interwencji mundurowy kilkukrotnie został uderzony przez niego w głowę. Ponieważ 32-latek nie chciał się uspokoić i w dalszym ciągu był agresywny, został użyty wobec niego paralizator. Agresywna wobec mundurowych była również kobieta, która odpychała policjanta, szarpała go utrudniając przeprowadzanie interwencji.  Kobieta była nawet  siłą odciągana od mundurowego przez innego mężczyznę. Ponieważ prośby o zachowanie zgodne z prawem nie przyniosły rezultatu, wobec agresywnej 31-latki został użyty gaz.

- pisze starszy aspirant Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Agresywne rodzeństwo zostało zatrzymane. Jak ustalili policjanci, mężczyzna już wcześniej był dwukrotnie notowany w policyjnych kartotekach za znieważenie funkcjonariusza.

- Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Zamościu. Zebrany w tej sprawie materiał pozwolił na przedstawienie im zarzutów. Odpowiedzą oni za czynną napaść na policjanta i funkcjonariusza Straży Miejskiej, ich znieważenie oraz kierowanie wobec nich gróźb uszkodzenia ciała i pozbawienia życia w celu zmuszenia do zaniechania prawnej czynności służbowej. Prokuratura Rejonowa w Zamościu i Komenda Miejska Policji w Zamościu wobec podejrzanego 32-latka wnioskują o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

- wylicza starszy aspirant Dorota Krukowska-Bubiło.

Przypomnijmy. Rządowe rozporządzenia covidowe przewidują, że w zamkniętych pomieszczeniach, trzeba zasłaniać usta i nos maseczką. Mandat za nieprzestrzeganie tej reguły sięga 500 złotych.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy