Złota jesień definitywnie ustępuje miejsca nowej porze roku. Zima nie nadchodzi jednak gwałtowną śnieżycą, lecz zakrada się na Podkarpacie powoli. Kolejne dni przyniosą stopniowe obniżanie się temperatur, nocne spadki słupków rtęci poniżej zera, gęste marznące mgły oraz pierwsze opady deszczu ze śniegiem i śniegu w rejonach górskich.
Środowy wieczór przynosi duże zachmurzenie, choć od północy regionu powoli zaczynają postępować większe przejaśnienia. Miejscami występują jeszcze słabe opady deszczu, jednak w wyższych partiach Bieszczadów oraz Beskidu Niskiego deszcz przeszedł już w opady deszczu ze śniegiem i samego śniegu. Temperatura maksymalna osiąga od 7°C do 9°C na nizinach i od 4°C do 6°C w rejonach podgórskich, z kolei na górskich szczytach spadła w okolice od minus 2°C do 2°C.
Zimne noce z mgłami i ujemną temperaturą
Noc z środy na czwartek to kolejny sygnał powolnej zmiany aury. Przy dużym zachmurzeniu z przejaśnieniami i rozpogodzeniami temperatura minimalna spadnie do poziomu od minus 1°C do 1°C, w rejonach podgórskich od minus 2°C do 0°C, a w wysokich partiach gór od minus 4°C do minus 1°C. Dodatkowym utrudnieniem staną się gęste zamglenia i mgły, które ograniczą widzialność lokalnie poniżej 200 metrów i mogą tworzyć śliską nawierzchnię na jezdniach.
Czwartek, 5 listopada, po ustąpieniu porannych mgieł upłynie pod znakiem niewielkiego zachmurzenia. Temperatura maksymalna wyniesie od 6°C do 8°C na nizinach oraz od 4°C do 6°C w obszarach podgórskich. Na szczytach Bieszczadów i Beskidu Niskiego słupki rtęci w przedziale od minus 1°C do 2°C przy słabym wietrze północnym.
Piątkowe przelotne opady
W piątek, 6 listopada, przez Podkarpacie przejdzie strefa dużego zachmurzenia z przelotnymi opadami. W pierwszej połowie dnia na nizinach wystąpią przelotne opady deszczu, natomiast na szczytach Bieszczadów i Beskidu Niskiego ponownie spadnie przelotny deszcz ze śniegiem i śnieg. Warto zauważyć, że wysoko w górach maksymalna temperatura wystąpi rano, po czym z godziny na godzinę zacznie spadać o około 2 stopnie, zapowiadając dalszy spływ zimnego powietrza z północy. Za sprawą umiarkowanego i dość silnego wiatru górskiego osiągającego w porywach do 60 km/h, odczucie chłodu w całego regionie będzie znacznie większe.
Komentarze (0)