reklama

Zabawa, która zamienia się w koszmar. Rzeszów ma poważny problem z hulajnogami elektrycznymi

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zabawa, która zamienia się w koszmar. Rzeszów ma poważny problem z hulajnogami elektrycznymi - Zdjęcie główne
Autor: Czytelnik Rzeszów24info | Opis: Wypadek przy alei Rejtana w Rzeszowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWakacyjna frajda czy drogowy koszmar? Hulajnogi elektryczne na dobre rozgościły się w Rzeszowie, ale wraz z nimi rośnie fala niebezpiecznych zachowań i groźnych wypadków. Od pędzących bez opamiętania jednośladów na chodnikach, po brawurowe rajdy nastolatków między autami - mieszkańcy mówią wprost o poważnym zagrożeniu, z którym trzeba natychmiast coś zrobić.
reklama

Nowy, niepokojący trend na rzeszowskich ulicach daje się we znaki mieszkańcom. Narastający problem z hulajnogami elektrycznymi staje się coraz większym zagrożeniem dla bezpieczeństwa w mieście. Od poważnych i groźnych wypadków z udziałem tych jednośladów, aż po brawurową i szaloną jazdę z dużą prędkością wprost po zatłoczonych chodnikach. Piesze strefy przestają być bezpieczną przestrzenią, a brak wyobraźni niektórych użytkowników spotyka się z rosnącym sprzeciwem.

 

 

Potrącenie na Rejtana

W piątek, 24 lipca, tuż po godzinie 9:00 w rejonie skrzyżowania alei Rejtana z ulicą Pigonia doszło do groźnego zdarzenia. Jak poinformowała podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy KMP w Rzeszowie, ze wstępnych ustaleń wynika, że 22-letni kierujący hulajnogą został potrącony przez samochód osobowy marki Omoda, którym kierował 55-latek. Poszkodowany z obrażeniami niezagrażającymi życiu trafił do szpitala. Badania wykazały, że wszyscy uczestnicy tego zdarzenia byli trzeźwi.

reklama

Kolejne potrącenie na Rejtana

Warto przypomnieć, że 22 lipca tuż po godzinie 11:00 na alei Rejtana doszło do innego groźnego zdarzenia. Kierujący mitsubishi 31-latek, włączając się do ruchu, nie ustąpił pierwszeństwa osobie prawidłowo jadącej na hulajnodze po ścieżce rowerowej, co doprowadziło do potrącenia.

Szaleńcza jazda po chodniku

Niektórzy użytkownicy jednośladów pędzą po chodnikach dosłownie jak szaleni, wzbudzając autentyczne przerażenie wśród przechodniów. To bezsprzecznie bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców, którzy coraz częściej boją się po prostu normalnie przejść przez osiedle. Człowiek idzie spokojnie chodnikiem, a tu nagle, znikąd, przelatuje bezszelestnie rozpędzona rakieta na kółkach. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby taki bezmyślny rajdowiec wjechał w bawiące się dziecko albo starszą osobę.

reklama

Przypomnijmy, że ustawowa, maksymalna prędkość dla hulajnóg elektrycznych wynosi 20 km/h. Jednak patrząc na mrożące krew w żyłach relacje mieszkańców, można odnieść wrażenie, że dla wielu pędzących kierujących żadne limity ani zasady po prostu nie istnieją.

Kolumna hulajnów na Podkarpackiej

Kolejnym szokującym przykładem braku wyobraźni był niedawny przejazd dużej grupy nastolatków na jednej z najbardziej ruchliwych ulic Rzeszowa. Jak wynika z nagrań, o których informował m.in. Polsat News, młodzi ludzie na hulajnogach elektrycznych brawurowo lawirowali między samochodami na ulicy Podkarpackiej. Zmieniali pasy ruchu bez żadnego ostrzeżenia. Co więcej, świadkowie twierdzą, że jednoślady poruszały się szybciej niż jadące obok auta, co jasno wskazuje na usunięcie fabrycznych blokad prędkości.

reklama

Podkomisarz Magdalena Żuk z KMP w Rzeszowiew rozmowie ze stacją  skomentowała tę sytuację bardzo dosadnie, nazywając ją igraniem z własnym życiem. Policja zapowiada surowe konsekwencje. Ten bezmyślny wyczyn może zostać potraktowany nie tylko jako seria wykroczeń drogowych, ale wręcz jako nielegalne zgromadzenie i nieuprawnione wykorzystanie drogi publicznej.

Mieszkańcy i kierowcy są po prostu przerażeni skalą tego zjawiska. Świadkowie zdarzenia dosłownie łapali się za głowy, widząc ten skrajny brak odpowiedzialności. Jeden z kierowców przyznał, że pędzące i wciskające się między auta hulajnogi były dla niego kompletnym zaskoczeniem. Policja już intensywnie pracuje nad ustaleniem tożsamości uczestników rzeszowskiego rajdu, a podobne kroki podjęto wobec młodych ludzi z Krosna, którzy swoimi wyczynami chwalili się w internecie.

reklama

Granica między zabawą, a realnym zagrożeniem

Hulajnoga elektryczna może być świetnym środkiem transportu i źródłem frajdy, ale cienka linia między beztroską zabawą a tragedią została już niejednokrotnie przekroczona. Wystarczy ułamek sekundy, chwila nieuwagi albo zdjęta blokada prędkości, by wakacyjna przejażdżka zamieniła się w walkę o zdrowie i życie.

Dlatego pora na głośny i zdecydowany apel do wszystkich użytkowników jednośladów, a także do rodziców nastolatków. Pamiętajmy, że na drodze nie jesteśmy sami. Zadbajmy o bezpieczeństwo własne oraz pieszych, zwolnijmy na chodnikach i przestrzegajmy przepisów, zanim dojdzie do nieodwracalnej tragedii.

 

 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu rzeszow24.info. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo