Zaniepokojenie sytuacją w mieleckich zakładach wyrazili posłowie w interpelacji sejmowej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliowości, z posłem Fryderykiem Kapinosem zwracają uwagę na wyraźną dysproporcję w traktowaniu polskich zakładów zbrojeniowych. O ile PZL Świdnik realizuje duży kontrakt na 32 śmigłowce AW-149, o tyle Mielec nie otrzymał od MON żadnego nowego zamówienia.
Black Hawki wyjadą z Polski do USA?
Dobiega końca realizacja zagranicznych kontraktów, w tym serii 32 maszyn S-70i dla Filipińskich Sił Powietrznych. W kolejnych latach zakłady mają produkować już tylko pojedyncze egzemplarze.
„W takiej sytuacji brak znacznego zamówienia z MON grozi przeniesieniem linii produkcyjnej śmigłowców S-70i BH do Stanów Zjednoczonych, a tym samym utratą przez Polskę zdolności produkcyjnych i serwisowych tych maszyn” – alarmują autorzy interpelacji.
Posłowie krytykują politykę zakupową resortu, wskazując, że omijanie zakładów z kapitałem amerykańskim (PZL Mielec należy do koncernu Lockheed Martin) godzi w zaplecze przemysłowe polskiej armii i podważa sens inwestycji zagranicznych w polską obronność. Zwracają też uwagę na brak zainteresowania samolotem M28 Bryza – polską konstrukcją, do której pełne prawa intelektualne posiada Mielec.
MON rezygnuje z modernizacji i utajnia analizy
Odpowiedzi na zarzuty parlamentarzystów udzielił z upoważnienia Szefa MON wiceminister Paweł Bejda. Wystąpienie resortu jest bardzo zwięzłe.
Resort odniósł się wyłącznie do kwestii maszyn używanych obecnie przez Wojska Specjalne, uciął jednak nadzieje na nowe zlecenia:
„W resorcie obrony narodowej przeprowadzono analizę dotyczącą ewentualnej modernizacji oraz doposażenia posiadanych śmigłowców S-70i BH, w wyniku których rekomendowano odstąpienie od realizacji przedmiotowego przedsięwzięcia. Wyniki przedmiotowych analiz stanowią informację niejawną” – poinformował wiceminister Paweł Bejda.
Jedyna szansa dla Mielca? Maszyny M28 do walki z dronami
Jedynym światełkiem w tunelu dla mieleckich zakładów pozostają prace nad samolotem M28 Bryza. Choć posłowie pytali o zakupy nowych maszyn, MON na razie przygląda się możliwościom modyfikacji już istniejących jednostek.
Jak przekazał wiceminister Bejda, w resorcie prowadzone są obecnie analizy dotyczące dostosowania samolotów M28 do wersji C-UAS (ang. Counter-Unmanned Aircraft Systems). Oznacza to, że polskie M28 mogą w przyszłości zyskać nowe wyposażenie przeznaczone do wykrywania i neutralizacji bezzałogowych statków powietrznych.
Komentarze (0)