Reklama

Strajk Kobiet tysiące kilometrów od Polski! - Moje ciało, mój wybór - to nie tylko slogan!

Opublikowano:
Autor:

Strajk Kobiet tysiące kilometrów od Polski! - Moje ciało, mój wybór - to nie tylko slogan! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Choć mieszkają bardzo daleko od Polski, choć pochodzą z różnych regionów naszego kraju, w tym także z Podkarpacia nazywanego „bastionem Prawa i Sprawiedliwości” to mimo wszystko w także konserwatywnym i małym środowisku w Irlandii postanowiły wyjść na ulice i pokazać, że mówią „nie” zaostrzaniu prawa aborcyjnego w swojej dawnej ojczyźnie.

Udało nam się porozmawiać z uczestniczkami Strajku Kobiet z Waterford – miasta w Irlandii, które można porównać do Tarnobrzega, Dębicy lub Krosna. Dodajmy, że miejsca tak jak Podkarpacie konserwatywnego. Jednak mimo wszystko Polki mieszkające teraz tutaj na stałe postanowiły wyrazić swój sprzeciw po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Do pikiety dołączyli także mężczyźni i co ucieszyło organizatorki również i rodzime Irlandki.


Czytaj także:


 

- Jeśli chodzi o aborcję, to do niedawna w Irlandii była nielegalna i ludzie musieli jeździć zagranicę żeby otrzymać pomoc medyczną, dzięki działaniom organizacji jak Repeal the 8th, którzy stali z nami w deszczu o wspierają nas od początku, została odrzucona poprawka w Konstytucji i teraz aborcja jest legalna. Osobiście uważam że każdy z nas ma prawo do wyboru i podejmowania decyzji o własnym życiu i ciele. Moje ciało, mój wybór to nie tylko slogan. Było nas 65, włącznie ze wspierającymi Irlandczykami.

- napisały protestujące z Waterford.

Powodów jest wiele

Jak same wskazują powodów dla których zdecydowały się wyjść na ulice jest cała masa.

- Mieszkam w Irlandii 15 lat i głośno mówię że to moja ojczyzna z wyboru. Do niedawna myślałam ze całe moje serce jest tu. Bo jest. Ale ostatnie wydarzenia w Polsce pokazały mi ze jednak ze spory kawałek zajmuje Polska.

- mówi Katriel.

- Być może jedna z moich córek będzie pragnęła wrócić do Polski... Jeżeli tak się stanie, pragnę żeby żyła w kraju wolnym, gdzie nie ma nakazów, gdzie może zdecydować sama. Czy się ujawniłam? Nie wiem, nie interesuje mnie to co pomyśli sąsiadka obok czy też koleżanka która biega co niedzielę do kościoła, a nie potrafi uszanować drugiego człowieka, jego poglądów czy to politycznych, czy też innych.

- dodaje Anna.

- To że mieszkamy daleko od Polski to był dla mnie główny powód, ponieważ gdybym była w Polsce to maszerowałabym razem z innymi. Śledziłam od dawna rozwój sytuacji i kiedy organizatorki w Polsce poprosiły o wsparcie, postanowiłam zorganizować protest tutaj żeby nagłośnić sprawę. Chcemy, żeby rząd Irlandii wywarł presję na rządzie Zjednoczonej Prawicy w Polsce!

- uzupełnia druga Anna.


Zobacz także:


 

Sygnał dla Polek - walczcie!

Nie przeszkadzał im deszcz, chłód, nic. Chodziło o wspólny przekaz, że Polki strajkujące na ulicach Warszawy, Rzeszowa i mniejszych polskich miast mają ich wsparcie!

- Tak zmoknąć można tylko dla ważnej sprawy! Świetna inicjatywa i oby więcej! Przy każdej niesprawiedliwości, przeciwko każdemu uciskowi i zawsze za prawami człowieka. Biorąc pod uwagę, że zorganizowaliśmy ten protest w ciągu dwóch dni i mieliśmy 65 osób w czasie silnej burzy i podczas pandemii, poparcie wielu różnych organizacji irlandzkich i uwagę mediów lokalnych, uważamy że protest był udany.

Niejako przy okazji Strajku Kobiet poruszane są pozostałe kwestie światopoglądowe, takie jak osławione już „strefy wolne od LGBT”, czy też pedofilia księży.

- Jeśli chodzi o sytuację LGBTQA+ to tutaj w Irlandii jest pełne równouprawnienie więc jest tutaj zupełnie inaczej, zdarzają się czasem przejawy homo- i trans- fobii ale sporadycznie i są bardzo potępiane, dlatego społeczeństwo irlandzkie jest ogólnie oburzone sytuacja w Polsce. Jako członek LGBTQ społeczności, osobiście jestem bardzo rozżalona na to co się dzieje w Polsce. Co do pedofilii to Irlandia także się borykała z tym problemem, było bardzo podobnie do Polski, na dodatek tutaj mieli te pralnie i ośrodki samotnej matki, gdzie doszło do okropnych sytuacji i Irlandia nadal boryka się z rozliczeniem kościoła za ich przewinienia, w tej kwestii na pewno społeczeństwo Irlandzkie nas rozumie Niezależnie od tego czy osoba świecka czy duchowna dopuszcza się pedofilii, powinni być surowo karani. Nie ma znaczenia czy ktoś nosi sutannę czy nie, przede wszystkim jesteśmy ludźmi.

- dodaje Anna.

Panie zaznaczają, że Strajk Kobiet się nie zatrzyma. One same planują kolejne akcje, a rząd Prawa i Sprawiedliwości ich zdaniem w końcu się „ugnie”.

- Bardzo fajnie, że udało nam się zjednoczyć w jednej sprawie. Mimo tego, że na co dzień wielu z nas coś różni, niekoniecznie się popieramy w innych kwestiach tak byliśmy w stanie bez skakania sobie do oczu stanąć ramię w ramię by okazać wsparcie naszym rodakom w ojczyźnie.

- kończy jedna z pikietujących.


Czytaj także:


 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE