Reklama

Sprawca zmienił się w ofiarę!

Opublikowano:
Autor:

Sprawca zmienił się w ofiarę! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zdarzenie miało miejsce 17 października w jednej z kamienic przy ul. Przesmyk w Rzeszowie. Sytuacja zaczęła się od zwrócenia uwagi za głośno zachowującym się mężczyznom. Skończyło się na wyważeniu drzwi, szarpaninie i użyciu noża.

Około godziny 21.30 dwóch mężczyzn w wieku 23 i 22 lata piło alkohol wewnątrz kamienicy. Zachowywali się za głośno, w związku z czym jeden z mieszkańców postanowił zwrócić im uwagę. Co działo się później?


CZYTAJ TAKŻE:

Informacje z województwa podkarpackiego


Dwie wersje wydarzeń

Pierwsze komunikaty, które dochodziły do naszej redakcji mówiły o tym, że to 45-latek, który zwrócił im uwagę, rozpoczął szarpaninę i sięgnął po nóż raniąc mężczyzn. W kolejnych dniach ta wersja wydarzeń zaczynała się rozmywać. 

- Mamy rozbieżne relacje ze zdarzenia.


- wyjaśniał wówczas Adam Szeląg, oficer prasowy komendy policji w Rzeszowie.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszowa. W roku śledztwa ustalono, że 45-latek owszem wyszedł do mężczyzn, aby zwrócić im uwagę, jednak to nie on rozpętał krwawą awanturę. 

- Dwóch mężczyzn spożywało alkohol. Byli za głośno. Mężczyzna poprosił ich, aby wyszli z klatki i wrócił na mieszkanie, gdzie wezwał policję. 


- wyjaśnia Katarzyna Drupka, zastępca prokuratora rejonowego. 


CZYTAJ TAKŻE:

Aborcja eugeniczna uznana za nielegalną! Fala protestów obejmie cały kraj?


Ostateczna  wersja wydarzeń

22 i 23-latek poczuli się urażeni. Postanowili dać 45-latkowi nauczkę. Wtargnęli do jego mieszkania niszcząc drzwi i zaczęli się szarpać z właścicielem. Ten do obrony użył noża, raniąc nim obydwóch napastników. Okoliczności, które prowadziły do ataku nożem pozwoliły prokuraturze na przedstawienie zarzutów pijanym mężczyznom. W przypadku 45-latka prokuratura ma jasne stanowisko.

- Mężczyzna zranił ich nożem w obronie koniecznej.


- tłumaczy Katarzyna Drupka.

Jeden z napastników po przesłuchaniu został wypuszczony do domu. Drugi w wyniku poniesionych obrażeń wciąż przebywa w szpitalu. Zostały im postawione zarzuty naruszenia miru domowego (art. 193 kk) i naruszenia nietykalności cielesnej (art. 217 kk). Grozi im do roku pozbawienia wolności. Prokuratura nie udzieliła nam informacji czy mężczyźni przyznali się do zarzucanych im czynów. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE