Droga do teleturnieju – lata wytrwałości
– Aby dostać się do „Postaw na Milion” trzeba być naprawdę upartym
– przyznaje Andrzej Sternik.
– Wszystko zaczęło się 19 maja 2018 roku, kiedy wysłałem pierwsze zgłoszenie. Potem były kolejne próby: 11 listopada 2019, 14 listopada 2020, 6 lutego 2021, aż wreszcie 12 maja 2025 roku otrzymałem upragnione zaproszenie na casting do Warszawy.
Casting wypadł znakomicie i już 4 sierpnia 2025 r. bracia mogli stanąć przed kamerami w studiu TVP w Krakowie. – To był dzień, o którym mówi się, że warto żyć – wspomina Andrzej. – Dla Wiesława to był debiut, ale widzę, że złapał bakcyla.
Atmosfera w studiu i prowadzący
Jak przyznają sanoczanie, atmosfera w studiu była wyjątkowa.
– Wszyscy są bardzo uprzejmi, jest dużo humoru i żartów
– mówi Andrzej.
– Duża w tym zasługa prowadzącego, Łukasza Nowickiego, który świetnie gra swoją rolę i wprowadza pozytywny klimat.
Kamery i studia nie zaskoczyły ich – najwyższa platforma, strome schody, zapadnia, ale stres był minimalny.
– Początkowo stres pojawił się, gdy zobaczyliśmy milion złotych, ale szybko się rozładował i poszło już gładko
– dodaje Wiesław.
Strategia i trudne pytania
Podczas gry bracia stosowali różne strategie.
– Nie kierowaliśmy się intuicją, opieraliśmy się głównie na wiedzy życiowej
– mówi Andrzej.
– Najwięcej zastanawiał się Wiesław przy pytaniu z kategorii „Dynastia”, dotyczącej Henryka VII, i udało mu się zdobyć 25 000 zł. Sam natomiast miałem wątpliwości przy pytaniu z „Kuchennej chemii” o kwas w ogórkach – w tej dziedzinie rządzi w domu moja żona Jolanta.
Mimo wieku – Andrzej ma 65 lat, Wiesław 70 – bracia pokazali, że doświadczenie i wiedza ogólna potrafią procentować w grze o wysokie stawki.
Emocje po zakończeniu gry
Po zakończeniu programu odczuwali mieszankę emocji:
– Był niedosyt, bo finałowe pytanie o dwóch amerykańskich aktorach wymagało nie tylko wiedzy, ale i szczęścia – przyznaje Andrzej. – Z chęcią wystąpilibyśmy jeszcze raz. Czujemy, że kolejny finał też byśmy zaliczyli.
Mieszkańcy Sanoka mocno ich wspierali, a po emisji odcinka nadeszła fala gratulacji i ciepłych słów od znajomych i sąsiadów.
– To niesamowite uczucie, gdy ludzie kibicują Ci w domu
– dodaje Wiesław.
Teleturnieje w życiu Andrzeja Sternika
To nie pierwszy kontakt Andrzeja z teleturniejami.
– Grałem już w „Magia liter” w 1998 roku, w „Koło Fortuny”, „Gra w ciemno”, „Jeden z dziesięciu” i wiele innych
– wymienia Andrzej.
– Teleturnieje dają doświadczenie, uczą opanowania i strategii. W „Postaw na Milion” po raz pierwszy graliśmy we dwoje, co było świetnym doświadczeniem.
Andrzej jest też pasjonatem krzyżówek – od 1975 roku tworzył ponad 2 tysiące diagramów, publikowanych w prasie regionalnej i ogólnopolskiej pod pseudonimem „ASter”.
Plany na przyszłość
Po udanym występie w „Postaw na Milion” bracia Sternik myślą o kolejnych wyzwaniach.
– zdradza Andrzej.
– Przygotowujemy drużynę, już byliśmy na castingu w Warszawie. Myślę, że to kolejne świetne doświadczenie, które pozwoli nam sprawdzić siebie i dobrze się przy tym bawić.
Pozostaje nam mocno trzymać kciuki za występ braci w Familiadzie i życzyć im i całej drużynie powodzenia!
Komentarze (0)