reklama

Sanoczanie bronią Bike Parku. Młodzież apeluje: To coś więcej niż tylko miejsce!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Sanoczanie bronią Bike Parku. Młodzież apeluje: To coś więcej niż tylko miejsce! - Zdjęcie główne
Autor: Kuba "Śruba" Tabisz | Opis: Młodzi walczą o swoją miejscówkę w Sanoku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSanok Bike Park „Prochownia” otwarto w lipcu z ogromnym entuzjazmem – teren dawnej prochowni zamienił się w przestrzeń pełną młodzieży, sportu i pozytywnej energii. Jednak radość nie trwała długo. Jak się okazało, do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego trafiło „życzliwe” zgłoszenie. Inspektorzy stwierdzili, że inwestycja powstała bez wymaganych pozwoleń, uznając ją za samowolę budowlaną. Czyżby sukces i popularność miejsca aż tak kogoś zirytowały? Dziś przyszłość bike parku stoi pod znakiem zapytania, a o jego los walczą młodzi mieszkańcy Sanoka.
reklama

Widowiskowe otwarcie i rodzinny klimat

W sobotę, 5 lipca w Sanoku oficjalnie otwarto nową przestrzeń dla miłośników kolarstwa górskiego – Sanok Bike Park „Prochownia”. Teren dawnej prochowni został przekształcony w miejsce do aktywnego wypoczynku i jazdy na rowerze.

Podczas otwarcia odbywały się efektowne pokazy w stylach takich jak freestyle, dirt i downhill. Dla najmłodszych przygotowano animacje i warsztaty edukacyjne, a na uczestników czekała również strefa gastronomiczna i oprawa muzyczna. Atmosfera wydarzenia była luźna i piknikowa, co dodatkowo przyciągnęło rodziny z dziećmi.

reklama

Miejsce stworzone przez pasjonatów

Nowy park rowerowy powstał dzięki prywatnej inicjatywie lokalnych miłośników kolarstwa, bez udziału finansowego miasta. Jak podkreślali organizatorzy, ich celem było przywrócenie zaniedbanego terenu mieszkańcom.

– Jeszcze niedawno było tu tylko ściernisko, a dziś mamy wyjątkowe miejsce dla Sanoka

– mówił podczas otwarcia przewodniczący Rady Miasta Sanoka, Sławomir Miklicz.

– Pracowaliśmy tutaj z kolegami bardzo intensywnie, dzień po dniu. Cieszę się ogromnie, że przyszło tylu młodych ludzi

– dodawał radny Jerzy Domaradzki, jeden z głównych inicjatorów inwestycji.



Tak wyglądała "prochownia" zanim powstał Bike Park.

A tak było na otwarciu 👇

reklama

Burmistrz: „To samowola budowlana”

13 sierpnia burmistrz Sanoka w oficjalnym nagraniu zamieszczonym na swoim Facebooku ogłosił, że bike park został wybudowany nielegalnie. Powołał się przy tym na decyzję Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego z 12 sierpnia, który nakazał wstrzymanie robót.

W dokumencie wskazano, że obiekt powstał bez wymaganego pozwolenia na budowę, bez zgłoszenia i wbrew miejscowemu planowi zagospodarowania. Sama opłata legalizacyjna została wyliczona na 250 tysięcy złotych.

– To radni powinni stać na straży prawa. Tymczasem wspierali inwestycję, która okazuje się samowolą

– mówił burmistrz w nagraniu, wskazując na odpowiedzialność lokalnych samorządowców.

reklama

Inwestor nie zgadza się z decyzją

W reakcji na decyzję nadzoru Jerzy Domaradzki opublikował pismo na swoim profilu w mediach społecznościowych. Podkreślił, że firma Orion – oficjalny inwestor przedsięwzięcia – nie zgadza się z postanowieniem i zapowiada złożenie zażalenia.

– To nie są obiekty budowlane. Trasy powstały jedynie w wyniku przesunięcia ziemi i oczyszczenia terenu. Nie ma tu betonów ani asfaltu

– argumentował radny.

Jednocześnie zapewnił, że bike park pozostaje dostępny dla mieszkańców i nie ma przeszkód, by nadal z niego korzystać.

Petycja w obronie Bike Parku

Młodzież nie pozostała obojętna wobec sytuacji. 30 sierpnia w sieci pojawiła się petycja skierowana do władz miasta i nadzoru budowlanego z apelem o znalezienie rozwiązania, które pozwoli zachować bike park.

reklama

– To miejsce daje nam coś więcej niż tylko możliwość jazdy. Uczy współpracy, buduje relacje i tworzy prawdziwą społeczność

– napisali młodzi rowerzyści.

Pod dokumentem podpisało się już ponad 50 osób, a liczba podpisów szybko rośnie. Każdy może dołączyć, podpisując petycję online pod adresem:
👉 Ratujmy nasz Bike Park w Sanoku – NIE zabierajcie nam miejscówki

 

Sanok podzielony

Sanok Bike Park „Prochownia” stał się symbolem nie tylko pasji młodych ludzi, ale i podziałów w mieście. Jedni wskazują na ogromne społeczne znaczenie obiektu, inni przypominają, że prawo budowlane jest jednoznaczne.

Na razie park działa, ale jego dalsze losy zależą od decyzji administracyjnych i ewentualnych rozstrzygnięć sądowych. Młodzi sanoczanie nie zamierzają jednak odpuszczać – walczą o swoje miejsce, które zdążyło stać się ważnym punktem na mapie miasta. 

Od redakcji: Wielokrotnie byliśmy wywoływani do tablicy, dlaczego milczymy na temat Bike Parku pod kątem jego legalności. Dziś nadszedł czas, aby o tym napisać. Opowiadamy się za młodzieżą. Liczymy, że urzędnicy znajdą sposób, aby nie zabierać młodym tak fajnej miejscówki!

reklama
Artykuł pochodzi z portalu korsosanockie.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo