reklama

Samochód przygniótł 44-latka pod Rzeszowem. Na miejscu lądował helikopter LPR [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Samochód przygniótł 44-latka pod Rzeszowem. Na miejscu lądował helikopter LPR [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: KMP Rzeszów | Opis: Wypadek pod Rzeszowem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWypadek podczas załadunku vana na autolawetę w Niechobrzu. Życie 44-latka ze zmiażdżoną nogą uratowali policjanci z Boguchwały, którzy błyskawicznie założyli mu stazę taktyczną jeszcze przed przylotem śmigłowca LPR.
reklama

Chwile grozy na jednej z posesji w gminie Boguchwała. Rutynowe czynności przy autolawecie w ułamku sekundy zamieniły się w koszmar, a życie 44-letniego mężczyzny zawisło na włosku. Gdyby nie błyskawiczna reakcja patrolu policji, który zbiegiem okoliczności dysponował specjalistycznym sprzętem, ta historia mogła skończyć się tragicznie. Co dokładnie wydarzyło się na miejscu?

Wczoraj (15 czerwca, przyp. red.), dyżurny miejski został powiadomiony o wypadku, do jakiego doszło w Niechobrzu. Najbliżej miejsca zdarzenia był patrol z komisariatu w Boguchwale. Funkcjonariusze, za pomocą sygnałów uprzywilejowania udali się na miejsce, gdzie zastali rannego mężczyznę

reklama

- informuje KMP Rzeszów.

Mężczyzna doznał zmiażdżenia prawej nogi

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, do wypadku doszło podczas załadunku samochodu marki Dodge na autolawetę. 44-letni mężczyzna stał przed pojazdem i pomagał kierowcy w manewrowaniu. W pewnym momencie 56-latek siedzący za kółkiem z niewyjaśnionych dotąd przyczyn nie zdołał w porę zatrzymać auta i potrącił stojącego przed nim asystenta. W wyniku tego zdarzenia poszkodowany doznał poważnego urazu w postaci zmiażdżenia prawej nogi.

Sierż. Patrycja Dąbal i sierż. Paweł Szczygieł nie czekali na przyjazd ratowników, wiedzieli, że każda sekunda jest na wagę złota. Natychmiast przystąpili do udzielania pomocy poszkodowanemu

- wyjaśnia rzeszowska policja.

Kluczowe okazały się tu kompetencje sierż. Dąbal, która dzięki odbytym wcześniej kursom pierwszej pomocy natychmiast zorientowała się, że jedynym ratunkiem dla poszkodowanego jest szybkie założenie stazy taktycznej. Los chciał, że dokładnie taką opaską uciskową dysponował w swoim prywatnym oporządzeniu sierż. Szczygieł. Pod stałym nadzorem i według wskazówek koleżanki z patrolu, policjant sprawnie zaopatrzył krwotok.

reklama

Przez kolejne minuty, aż do momentu przekazania pacjenta lekarzom, mundurowi czuwali przy rannym 44-latku, kontrolując jego funkcje życiowe. Działania funkcjonariuszy spotkały się z ogromnym uznaniem ze strony załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, która lądowała na miejscu wypadku - lotniczy medycy bardzo wysoko i z pełnym profesjonalizmem ocenili ratunkową akcję policjantów.

 

 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu rzeszow24.info. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo