Reklama

Rzeszowskie uczelnie oburzone stanowiskiem Ministra Edukacji i Nauki

Opublikowano:
Autor:

Rzeszowskie uczelnie oburzone stanowiskiem Ministra Edukacji i Nauki - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dr hab. Przemysław Czarnek zapowiedział, że uczelnie, które w jakikolwiek sposób wspierają strajk kobiet, muszą liczyć się z tym, że przyznawanie środków na inwestycje i projekty naukowe będzie uzależnione od tego, jakie stanowisko zajęły wobec protestów.

Zaczęło się od Wrocławia i Gdańska, gdzie rektorzy tamtejszych uczelni zgodzili się na ustanowienie godzin rektorskich, aby studenci mogli uczestniczyć w demonstracjach. Na reakcję ministra Czarnka nie trzeba było długo czekać. 29 października w telewizji TVP Info zapowiedział, że zamierza wyciągnąć konsekwencje wobec tych uczelni, które wprowadziły godziny rektorskie na dzień protestu.


CZYTAJ TAKŻE:

Co słychać na Podkarpaciu?


- Proszę nie zapominać że ja mam kompetencje do rozdzielania środków inwestycyjnych dla uczelni, środków na badania i granty. Takie wnioski leżą u nas w ministerstwie. I nie mam wątpliwości, że będziemy musieli również brać pod uwagę to, co dzieje się na uczelniach, które narażają ludzi na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.


- stwierdził Przemysław Czarnek.

Presja ideologiczna

Takie działania ministra w ocenie Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich jest oburzające. Pod apelem "podpisał się" również Uniwersytet Rzeszowski i Politechnika Rzeszowska. Zdaniem KRASP wypowiedzi ministra naruszają autonomię uczelni. 

- Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich z ogromnym zdziwieniem i głębokim niepokojem przyjęła wypowiedź Ministra Edukacji i Nauki, dra hab. Przemysława Czarnka, naruszającą autonomię uczelni, zapowiadającą, że decyzje o rozdziale środków na inwestycje i projekty naukowe będą uzależnione od tego, jakie stanowisko zajęły uczelnie wobec protestów.


- czytamy w apelu. 

Poparcie stanowiska KRASP przez rzeszowskie uczelnie wynika z faktu, że obie instytucje są jej członkami, zaś ewentualne konsekwencje, o których na antenie TVP Info wspominał Przemysław Czarnej, raczej ich nie dotyczą, ponieważ nie ustanowiły w dniach protestu godzin rektorskich. 

- Mając w pamięci miniony szczęśliwie czas, kiedy władze komunistyczne poddawały polskie uniwersytety presji ideologicznej, uważamy, że byłoby wielkim błędem ponownie próbować wykorzystać nadzór nad uczelniami dla politycznego nacisku na rektorów i wspólnoty akademickie.


- zaznacza KRASP. 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE