reklama

Radny zarzuca Ruchowi Narodowemu wykorzystywanie sprawy szpitala

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Radny zarzuca Ruchowi Narodowemu wykorzystywanie sprawy szpitala - Zdjęcie główne
Autor: Korso | Opis: Poważne zarzuty padły z ust radnego

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPadły oskarżenia pod adresem Ruchu Narodowego. Przedstawiciele wskazują na swoje prawdziwe intencje.
reklama

Spektakl i polityka

Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Mieleckiego (8 czerwca 2026), przed głosowaniem nad uchwałą intencyjną dotyczącą konsolidacji szpitali, radny koalicji Mikołaj Skrzypiec skrytykował działania Ruchu Narodowego w Mielcu. Tego dnia przed budynkiem starostwa z transparentami i okrzykami na ustach pikietowali mieszkańcy, którzy sprzeciwiali się podjęciu uchwały intencyjnej. W trakcie sesji część osób weszła do sali obrad i pozostawała tam podczas rozmowy. Wśród nich obecni byli również działacze Ruchu Narodowego (część składowa Konfederacji). 

W czasie obrad w swojej wypowiedzi radny Skrzypiec stwierdził, że obecni na miejscu członkowie Ruchu działają ze związkami zawodowymi dla własnego interesu politycznego.

reklama

„To jest czysta polityka, to co wy robicie. Nie mówię tu do związkowców, bo mają państwo pełne prawo bronić swojego interesu, po to są związki zawodowe, ale jeśli wasze działania są podsycane i nakręcane, i podgrzewana jest temperatura dyskusji właśnie przez takich państwa jak pan Dzieszko, jak pan Piotr, którego nazwiska tutaj nie wymienię... Ilu państwo tutaj widzicie przedstawicieli Ruchu Narodowego na sali? Bo ja myślę, że jest przynajmniej dziesięciu, jak nie więcej (...). Chciałem państwu powiedzieć, że cała sytuacja jest wykorzystywana politycznie przez panów z Ruchu Narodowego, którzy w tym momencie robią sobie prekampanię wyborczą. Idę o zakład, że część z tych państwa, jeśli nie wszystkich, zobaczymy na listach wyborczych” – dodał.

reklama

Później, w rozmowie z Korso, tak skomentował całą sytuację:

"Zajścia podczas nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu były obliczone na to, by tworzyć taki spektakl, taką presje. Jak to ktoś ładnie powiedział: Nie robi się scenografii po to, by nie odegrać dramatu. Uważam, że to wszystko było zrobione celowo. Mogę zrozumieć związkowców i ich protest, ale nie rozumiem dlaczego dają się wykorzystywać Ruchowi Narodowemu, który tam przyjechał w zorganizowanej ekipie, ze sprzętem do nagrań, ze sprzętem nagłośnieniowym. (...) Oni później robią sobie z tego rolki, nagrania, przekaz w mediach społecznościowych. Oni w cyniczny sposób wykorzystują tę sytuację." 

Podobne głosy można było usłyszeć od innych samorządowców, gdy mowa była o mieleckim szpitalu oraz ogłoszonej niedawno drodze do referendum. Zwrócono szczególną uwagę na ilość materiałów, która trafiła od tego momentu na media społecznościowe Ruchu.

reklama

W nagraniu na swoim facebooku radny Skrzypiec podobnie ocenił później również akcje referendalną, zauważając, że można ją postrzegać jako jedynie próbę doprowadzenia do przedterminowych wyborów, które jednak same w sobie nie zmienią sytuację szpitala. Radny podkreślił przy tym, że nie zniechęca ani do podpisywania się pod wnioskiem referendalnym, ani do udziału w ewentualnym referendum. 

Ruch Narodowy zaprzecza 

Na zarzuty odpowiedział kilka dni później Szczepan Lubera, pełnomocnik Komitetu Referendalnego i szef Ruchu Narodowego w Mielcu:

"Nie robimy sobie z tego kampanii wyborczej, po prostu pomagamy ludziom. Panie szukały ludzi, którzy ich wesprą i to właśnie robimy." 

reklama

- mówił. W podobnych słowach wypowiedział się Ireneusz Dziesko - najbardziej chyba wyrazista postać opozycji wobec konsolidacji zewnętrznej, któremu sam Skrzypiec pogratulował "talentu krasomówczego". Wskazał na fakt, że jest rzeczą naturalną, że związki zawodowe, w walce o szpital, korzystają z wszelkich sposobów, by go chronić, przed tym, co uważają za niebezpieczeństwo. Zaprzeczył jednak, by dochodziło tu do "symbiozy" pomiędzy związkami a Ruchem.

Jednocześnie członkowie powołanego kilka dni później Komitetu Referendalnego podkreślają, że referendum i ich działania w związku z nim, mają charakter obywatelski i społeczny, nie są powiazane z barwami politycznymi, a oni sami nie chcą być w ten sposób kojarzeni. 

"Jestem zadowolony z moich działaczy" 

Europoseł Tomasz Buczek, związany z Ruchem Narodowym, opublikował po pamiętnej sesji zdjęcia prywatnej korespondencji starosty Kazimierza Gacka, otrzymanej od anonimowego informatora. W ten sposób zaangażował się w sprawę. Zapytany o interesy polityczne swoich działaczy podkreśla:

„To jest po pierwsze opór mieszkańców i nasi ludzi wspomagają ich głos bo zawsze stajemy po stronie słabszych i pokrzywdzonych.”

Europoseł wyjaśnia, że wybory są za rok, więc jakiekolwiek działania dziś nie mają charakteru kampanii politycznej:

"Jeżeli ktoś mówi, że robimy politykę, to powiem tak: nasi działacze i mieszkańcy mielca mają co robić na codzień: nie leżą i nie czekają na to, by stać przez dwa miesiące na publicznych zbiórkach. W Kolbuszowej taka zbiórka podpisów pod referendum trwa i wygląda na to że zakończy się sukcesem. Tego samego życzę powiatowi mieleckiemu. (...). Referendum to jest bardzo duże obciążenie i nikt nie podejmował by się tego zadania bezpodstawnie, mieszkańcom nie podobają się działania rady powiatu i mają prawo to ocenić w sposób jaki tworzą nam zasady i instrumenty państwa prawa, a takim instrumentem jest referendum. Jeżeli politycy i samorządowcy podejmują złe decyzje, nie w interesie mieszkańców, to są normalne ścieżki konstytucyjne, które nasza Konstytucja wyznacza, są stosowne akty prawne, do tego by takie referenda przeprowadzać. I nie widzę tu nic złego ani politycznie nagannego. Nawet więcej powiem. Pochwalam taką obywatelską inicjatywę i dobrze że one zaczynają naprawdę funkcjonować a nie być tylko sztucznym, anachronicznym zapisem prawnym. Społeczeństwo ma prawo z tego skorzystać. A to jaką linię narracyjną przyjmie konkurencja polityczna, to tym nie będziemy się szczególnie przejmować." 

Jak wynika z informacji na stronie Parlamentu Europejskiego troje spośród obecnych na proteście działaczy Ruchu, to krajowi asystenci posła. Jeden z nich - pan Dzieszko - wszedł do Komitety Referendalnego.

Buczek ocenił zachowanie swoich działaczy podczas społecznej dyskusji o szpitalu oraz ich wyjątkową aktywność:

"Ruch Narodowy będący narodowym skrzydłem w Konfedeeacji ma bardzo liczną i dobrze działającą strukturę w Mielcu i powiecie mieleckim. Po ostatnich wyborach tylko sam Ruch Narodowy w powiecie mieleckim liczy ponad. 30 osób, a cała struktura Konfederacji jeszcze więcej. To są bardzo liczne struktury, ale to są też przecież zwykli mieszkańcy, którzy reprezentują swoje poglądy i w ramach tych poglądów mają prawo zapisać się do partii politycznej ale i mają prawo zabierać głos w sprawach ich dotyczących. Nikt nie powinien z tego tytułu robić wyrzutów. No chyba, że któraś partia polityczne jest zazdrosna o to, że struktury Ruchu Narodowego w powiecie mieleckim tak dobrze się rozrosły. To po pierwsze."

I dodaje:

Po drugie: tak, ma pani rację, tam był działacz RN Piotr Pomykała i jego żona Izabela, i Ireneusz Dzieszko. Piotr pochodzi z powiatu mieleckiego, tu się urodził, tu mieszkał jako dziecko, tu wraca na mecze Stali Mielec w której mocno się udzielał społecznie w ramach głosu doradczego, medialnie ale i kibicowsko na trybunach. Jego związki z Mielcem są silne i autentyczne, i to dobrze że swoim doświadczeniem i umiejętnościami wspomaga mieszkańców. Podobnie jak Ireneusz Dzieszko. Na miejscu była też reprezentacja naszych działaczy, ale to ułamek ilości osób jakie reprezentowali zwykli mieszkańcy i pracownicy. Ja tego dnia byłem w Brukseli, ale jestem bardzo zadowolony ze sposobu, w jaki zachowywali się moi działacze i mieszkańcy, byli bardzo odważni, bardzo stanowczy, jasno pokazywali kto dzisiaj broni interesu mieszkańców i szpitala mieleckiego i byli blisko ludzi."

Inne strategie 

Warto zwrócić przy tym uwagę, że Ruch Narodowy i Nowa Nadzieja to dwie frakacje Konfederacji, które w Mielcu obrały zupełnie inne strategie działania. Ta pierwsza gorąco i bardzo czynnie wyraża swój sprzeciw wobec konsolidacji. Druga zaś czeka na dane i więcej informacji, które mają wypłynąć z analizy różnych rozwiązań.  

reklama
Artykuł pochodzi z portalu korso.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo