- Smród był nie do opisania. To, co leżało na ulicy, wyglądało jak wnętrzności jakiś zwierząt. Stałem chwilę w korku, bo ruch był wahadłowy, i myślałem, że już nie wytrzymam.
- opisuje sytuację nasz Czytelnik.
ZOBACZ TAKŻE:
Jak dodaje nasz rozmówca, najwięcej nieczystości znajdowało się w centrum Majdanu Królewskiego. Można je było także napotkać po drodze aż do Kolbuszowej Dolnej. Jak się tam znalazły? Jak informuje dyżurny kolbuszowskiej policji (...) CZYTAJ DALEJ>>
Komentarze (0)