Reklama

Reklamy na „okrągłej kładce” zagoszczą na dobre?

Opublikowano:
Autor:

Reklamy na „okrągłej kładce” zagoszczą na dobre? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości „Obrzydliwe, przaśne, rzeszowskie”, „wygląda okropnie”, „ jakie miasto innowacji taki Times Square” – tak mieszkańcy Rzeszowa komentują banery, które władze miasta zdecydowały się zawiesić na kładce nad al. Piłsudskiego.

To nie pierwszy raz, kiedy mieszkańcy zwracają uwagę ratuszowi na „okrągłą kładkę”. Przeważnie jednak te zarzuty dotyczą wind, które dość często ulegają awarii i są brudne. Tym razem ich uwagę przykuł inny problem. Chodzi o plakaty reklamujące Europejski Stadion Kultury, czyli jedną z największych rzeszowskich imprez, która w tym roku będzie obchodziła 10-lecie. Czy jednak umieszczanie reklam w tej strefie to dobry pomysł?


- Jako przewodniczący komisji kultury i promocji nie wzbudziło to u mnie żadnych negatywnych emocji. Myślę, że jeżeli te reklamy będą tylko przez jakiś czas, to nie mam żadnych zastrzeżeń. 


- zaznacza radny Witold Walawender z Rozwoju Rzeszowa. Nie wszystkim miejskim rajcom taka forma promowania wydarzeń miejskich przypadła do gustu. 


- Okrągła kładka nie jest miejscem na reklamy. Jeżeli chcemy dbać o estetykę, to na pewnie to nie pomoże w niczym. Miasto dysponuje innymi miejscami, w których taka reklama mogłaby się znaleźć. 


- twierdzi Marcin Fijołek, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości

10. edycja Europejskiego Stadionu Kultury ma się odbyć od 28 do 30 sierpnia 2020 r. W programie znajdą  się m.in.: pokazy filmowe, wystawy, parady uliczne, warsztaty, koncerty oraz – po raz pierwszy w tym roku – silent cinema. W ratuszu słyszymy, że reklama została umieszczona na kładce ze względu na to, że odbywać się będą na niej programowe wydarzenia imprezy. 


- To jest specjalnie przeprowadzona akcja promocyjna, ponieważ na kładce odbywać się będą występy artystyczne w ramach 10. Edycji Europejskiego Stadionu Kultury. 


- tłumaczy Maciej Chłodnicki, dyrektor biura prasowego Miasta Rzeszowa.

Mieszkańcy obawiają się, że w przypadku kładki będziemy mieć do czynienia z zasadą „daj palec, a weźmie całą rękę”. Władze miasta przekonują, że banery promocyjne znikną po wydarzenia i w przyszłości nie będzie tam już żadnych reklam. 


- Te banery są tylko i wyłącznie na czas trwania imprezy.


- dodaje Maciej Chłodnicki.  Czas pokaże czy słowa urzędników miejskich będą miały odbicie w rzeczywistości. 
 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE