Mieszkańcy regionu zadają sobie teraz jedno kluczowe pytanie: kiedy to piekło wreszcie się skończy? Zanim jednak nadejdzie upragniona ulga, Podkarpacie czeka prawdziwy test wytrzymałości. Pierwsza fala uderzy w sobotę, 27 czerwca, z temperaturami do 34 stopni Celsjusza, a od niedzieli wejdzie w życie najwyższy, trzeci stopień alertu. Początek tygodnia – poniedziałek i wtorek – to apogeum skwaru, kiedy słupki rtęci dobiją nawet do 38 kresek w cieniu.
Przełom w pogodzie i długo oczekiwane ochłodzenie nadejdą w środę, 1 lipca. To właśnie wtedy przez region przetoczą się gwałtowne burze pierwszego stopnia z ulewami i silnym wiatrem, które ostatecznie przepędzą afrykańskie masy powietrza. Od czwartku, 2 lipca, odetchniemy z ulgą – temperatura w całym województwie spadnie do bardzo komfortowych 22–23 stopni Celsjusza, przynosząc upragniony odpoczynek od tropikalnych upałów.
Komentarze (0)