Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę około godziny 11:00. Sprawca, uzbrojony w przerobioną broń gazową, oddał kilka strzałów do siedzącej w samochodzie kobiety. Jak podało RMF FM, ofiara została ranna w głowę, ale jej stan jest dobry.
Błyskawiczna reakcja świadków
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prokurator. Marta Pętkowska, tak dla PAP relacjonowała szczegółowo przebieg wydarzeń:
prokurator najpierw usłyszała kilka strzałów i zaraz potem dzwonek domofonu. Gdy wybiegła na ulicę, nikogo nie dostrzegła. Po chwili usłyszała krzyki kobiety z sąsiedniej uliczki. Gdy tam pobiegła, zobaczyła kobietę z krwawiącą głową, którą podejrzany szarpał, ubliżał jej i mierzył do niej z broni.
Dramatyczna akcja zakończyła się obezwładnieniem napastnika. Jak dodała prokurator Pętkowska po prokurator dołączył jej 17-letni syn oraz inna kobieta, która nadjechała samochodem. Obezwładnili napastnika i wyrwali mu broń".
Motywy sprawcy
W toku śledztwa wyszło na jaw, że powodem ataku była zazdrość. 75-latek podczas niedzielnego przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu. Jak informuje prok. Pętkowska, mężczyzna złożył wyjaśnienia potwierdzające motyw zazdrości.
Konsekwencje prawne
Sprawca strzelaniny w centrum Przemyśla usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Prokuratura zapowiedziała złożenie wniosku o trzymiesięczny areszt dla podejrzanego. Ranna kobieta trafiła do szpitala z obrażeniami głowy i prawego ramienia, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.