reklama

Prokurator z synem obezwładnili uzbrojonego 75-latka. Dramatyczne sceny w Przemyślu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: pixabay

Prokurator z synem obezwładnili uzbrojonego 75-latka. Dramatyczne sceny w Przemyślu - Zdjęcie główne

zdjęcie ilustracyjne | foto pixabay

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WiadomościStrzały w centrum miasta, szarpanina i dramatyczna akcja ratunkowa - tak w skrócie można opisać sobotnie wydarzenia w Przemyślu. 75-letni mężczyzna, kierowany zazdrością, strzelił do swojej znajomej. Tylko dzięki błyskawicznej reakcji świadków, w tym prokurator i jej nastoletniego syna, nie doszło do tragedii.
reklama

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę około godziny 11:00. Sprawca, uzbrojony w przerobioną broń gazową, oddał kilka strzałów do siedzącej w samochodzie kobiety. Jak podało RMF FM, ofiara została ranna w głowę, ale jej stan jest dobry.

Błyskawiczna reakcja świadków

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prokurator. Marta Pętkowska, tak dla PAP relacjonowała szczegółowo przebieg wydarzeń:

prokurator najpierw usłyszała kilka strzałów i zaraz potem dzwonek domofonu. Gdy wybiegła na ulicę, nikogo nie dostrzegła. Po chwili usłyszała krzyki kobiety z sąsiedniej uliczki. Gdy tam pobiegła, zobaczyła kobietę z krwawiącą głową, którą podejrzany szarpał, ubliżał jej i mierzył do niej z broni.

reklama

Dramatyczna akcja zakończyła się obezwładnieniem napastnika. Jak dodała prokurator Pętkowska po prokurator dołączył jej 17-letni syn oraz inna kobieta, która nadjechała samochodem. Obezwładnili napastnika i wyrwali mu broń".

Motywy sprawcy

W toku śledztwa wyszło na jaw, że powodem ataku była zazdrość. 75-latek podczas niedzielnego przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu. Jak informuje prok. Pętkowska, mężczyzna złożył wyjaśnienia potwierdzające motyw zazdrości.

Konsekwencje prawne

Sprawca strzelaniny w centrum Przemyśla usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Prokuratura zapowiedziała złożenie wniosku o trzymiesięczny areszt dla podejrzanego. Ranna kobieta trafiła do szpitala z obrażeniami głowy i prawego ramienia, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

reklama

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo