Sprawę tę poruszaliśmy w lipcu, zobacz:
Początkowo całą sprawą zajmowali się policjanci z Łańcuta. Po ustaleniu sprawcy temat został przekazany Komendzie Miejskiej Policji w Rzeszowie. Na dzień dzisiejszy policja nie potwierdza kim jest sprawca.
- Dopiero gdy będą postawione jakiekolwiek zarzuty, to będę w stanie udzielić więcej informacji.
- wyznaje asp. Tomasz Drzał z KWP w Rzeszowie.
Aktualnie rzeszowska policja wciąż czeka na opinie biegłego, aby całe zajście zakwalifikować albo jako kolizję, albo jako wypadek drogowy. Przypomnijmy, że w wyniki zderzenia z samochodem, starosta łańcucki stracił przytomność oraz doznał licznych obrażeń ciała. Okazuje się, że skutki wypadku odczuwa do dnia dzisiejszego.
- Starosta do końca sierpnia jest na zwolnieniu lekarskim.
- słyszymy od jednej z pracownic starostwa.
Co grozi sprawcy po zakwalifikowaniu czynu jako wypadek drogowy? 3 lata pozbawienia wolności. Jeżeli jednak sprawca uciekł z miejsca wypadku, to wyrok może zostać podniesiony do 4,5 lat –informuje asp. Drzał.
rafal.bolanowski@korso.pl