Reklama

PORZUCIŁ 4 miesięczne niemowlę, bo spowodował WYPADEK [AKTUALIZACJA]

Opublikowano:
Autor:

PORZUCIŁ 4 miesięczne niemowlę, bo spowodował WYPADEK [AKTUALIZACJA] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Tego nikt się nie spodziewał. Wypadki drogowe, w których to sprawca ucieka z miejsca zdarzenia przytrafiają się prawie codziennie, ale żeby porzucić przy tym niemowlę?

24-latek miał spowodować wypadek na ul. Klasztornej w Stalowej Woli w sobotę, 7 marca - początkowo lokalne media informowały, iż uciekać z nim miała również jego 18-letnia pasażerka, która miała przy tym porzucić niemowlę - policja informuje jednak, że nie jest to do końca prawdą.

24-latek uciekł z miejsca wypadku. W samochodzie pozostała 18-letnia pasażerka wraz z 4 miesięcznym niemowlęciem. Początkowo chodziły plotki, iż kobieta uciekała wraz ze sprawcą kolizji, porzucając przy tym dziecko - policja jednak nie potwierdza takiej wersji zdarzeń. 18-latka miała wydostać się z samochodu, a dziecko, które zostało w pojeździe pomógł jej wyciągnąć świadek zdarzenia. Wówczas kobieta pobiegła za uciekającym 24-latkiem, a kiedy nie udało jej się go dogonić - wróciła.

Z ustaleń wynika, że ul. Klasztorną w Stalowej Woli poruszała się trzyosobowa rodzina jadąca Skodą w kierunku ul. Przemysłowej. Kierowca Skody chciał skręcić, ale zatrzymał się, aby ustąpić pierwszeństwa przejeżdżającym samochodom. Tuż za nim zatrzymała się Honda Accord, w którą uderzył z dużą prędkością Volkswagen Golf prowadzony przez 24-latka. To właśnie wtedy kierowca rzucił się do ucieczki.

Mężczyzna był poszukiwany przez policję, udało się go jednak zatrzymać już dzień po wypadku.

- Wersja, którą ustaliliśmy ze zgromadzonego materiału nieco odbiega od tego, co pojawiło się w mediach na weekendzie. Mężczyzna został zatrzymany w niedzielę, 8 marca. Został mu przedstawiony zarzut za prowadzenie samochodu pomimo zakazu - gdyż miał on czynny zakaz prowadzenia pojazdów. Według ustaleń mężczyzna rzeczywiście po kolizji oddalił się z miejsca. W pojeździe znajdowała się 18-letnia pasażerka i 4 miesięczne dziecko, które pomógł jej wyciągnąć inny kierowca. Kobieta poprosiła tego mężczyznę o przypilnowanie dziecka, a sama pobiegła za oddalającym się mężczyzną chcąc go zatrzymać. Gdy nie udało jej się go dogonić - wróciła na miejsce. W tym zdarzeniu nikt nie poniósł żadnych obrażeń, zostało ono zakwalifikowane jako kolizja.

- mówi Małgorzata Kania, oficer prasowa KPP w Stalowej Woli.

18-latkę z dzieckiem przewieziono radiowozem na komendę policji, gdy tylko wróciła po swoje niemowlę. 24-latek odpowie teraz za spowodowanie kolizji i prowadzenie pojazdu pomimo zakazu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE