Do incydentu doszło 20 września podczas części lotniczej towarzyszącej Piknikowi Balonowo-Lotniczemu (organizowanemu w ramach 26. Mistrzostw Świata Balonów na Gorące Powietrze FAI). W trakcie wyczekiwanego, nocnego pokazu skoków ze spadochronem z użyciem pirotechniki, prowadzący wydarzenie przypisał autorstwo i wykonanie widowiska lokalnej sekcji Reaktor 24 (Skoki Spadochronowe Podkarpacie), pomijając rzeczywistych wykonawców.
Ostre sprostowanie zespołu Sky Magic
Na reakcję prawdziwych autorów pokazu nie trzeba było długo czekać. Zespół Sky Magic opublikował w mediach społecznościowych stanowcze oświadczenie, w którym odciął się od przekazanych zebranym widzom informacji.
– Jedynym wykonawcą, organizatorem i autorem nocnego show spadochronowego był zespół Sky Magic. Firma/sekcja Reaktor 24 nie miała żadnego udziału w przygotowaniu, zabezpieczeniu ani realizacji tego skoku. Wykorzystywanie efektów naszej ciężkiej, niebezpiecznej i wymagającej ogromnego doświadczenia pracy do celów reklamowych innych podmiotów jest zachowaniem skrajnie nieprofesjonalnym – napisali przedstawiciele Sky Magic, dziękując jednocześnie krośnieńskiej publiczności za gorące przyjęcie na płycie lotniska.
Fundacja przeprasza i wyjaśnia kulisy wpadki
Odpowiedzialność za zaistniałą sytuację wzięła na siebie Fundacja Biało-Czerwone Skrzydła, która odpowiadała za organizację i oprawę części lotniczej. W wydanym komunikacie Zarząd Fundacji przeprosił publiczność, organizatorów oraz sam zespół Sky Magic, tłumacząc, co było bezpośrednią przyczyną chaosu przy mikrofonie.
Jak wyjawiono, profesjonalny komentator lotniczy z przyczyn niezależnych od organizatorów nie dotarł na miejsce. W efekcie oprawę mikrofonową trzeba było organizować „na żywo” już w trakcie trwania imprezy. Osoba, która zastępczo podjęła się tego zadania, nie miała wcześniejszego przygotowania i musiała reagować bez zaplecza informacyjnego.
– Bierzemy odpowiedzialność za to, że nie zapewniliśmy odpowiedniej obsady. Przepraszamy za powstałą sytuację. Jednocześnie chcemy zaznaczyć, że osoba, która podjęła się komentowania, znalazła się w trudnym położeniu, dlatego nie przerzucamy na nią odpowiedzialności – zaznacza Zarząd Fundacji Biało-Czerwone Skrzydła, deklarując wyciągnięcie wniosków na przyszłość.
Mimo zgrzytu organizacyjnego, zarówno Fundacja, jak i zespoły pokazowe podkreślają, że samo widowisko w powietrzu i na krośnieńskim niebie zakończyło się ogromnym sukcesem artystycznym i frekwencyjnym.
Komentarze (0)