Reklama

Podkarpaccy nauczyciele wznawiają protest. Kiedy?

Opublikowano: czw, 3 paź 2019 20:37
Autor:

Podkarpaccy nauczyciele wznawiają protest. Kiedy? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pamiętamy kwietniowy strajk, który Związek Nauczycielstwa Polskiego zawiesił przed maturami. Niebawem rozpocznie się kolejna akcja protestacyjna. Ale środowisko nauczycieli jest w tej kwestii mocno podzielone. - Ten strajk kompletnie nie ma sensu, nie teraz i nie w tej formie - powiedział nam polonista z Rzeszowa, Piotr Durak.

Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, ogłosił 2 października bezterminową akcję protestacyjną, która będzie polegać na wykonywaniu tylko tych czynności, które widnieją w przepisach prawa oświatowego. Czyli które konkretnie? Te mieszczące się w 40-godzinnym wymiarze pracy nauczyciela i są opisane w przepisach prawa oświatowego. Co to oznacza? Że nauczyciele nie będą między innymi prowadzić zajęć pozalekcyjnych, zielonych szkół, kół zainteresowań czy wyjeżdżać na wycieczki szkolne.

Broniarz zaznaczył, że te dodatkowe zajęcia "stały się pewną normą zwyczajową, prawem niepisanym, co weszło w krew i przyzwyczajenia tych, którzy kierują polską edukacją."

- Chcemy, by pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego była równa przeciętnemu wynagrodzeniu w kraju, natomiast wynagrodzenia pozostałych stopni awansu zawodowego byłyby w odniesieniu procentowym do płacy nauczyciela dyplomowanego

- mówił 2 października prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Protest w formie włoskiej, czyli wykonywanie obowiązków służbowych w sposób skrajnie drobiazgowy (przykładem może być strajk pracowników hipermarketu, którzy pracując przy kasach bardzo dokładnie sprawdzali każdy produkt, robili to powoli, powodując powstawanie długich kolejek) rozpocznie się w całej Polsce, w tym również na Podkarpaciu, 15 października!

- Lekcje będą prowadzone normalnie. Nie będzie wypełniania dokumentów, pisania sprawozdań, wycieczek szkolnych, czyli całego dodatku, za który nie dostajemy wynagrodzenia

- skomentował rzeszowski polonista, Piotr Durak. Zaznaczył, że w tej akcji protestacyjnej nie widzi większego sensu.

- Protest ma się rozpocząć 15 października, czyli po wyborach. Rząd się tym kompletnie nie przejmie. Będzie zajęty organizowaniem życia powyborczego i temat zamiecie pod dywan. Ten strajk kompletnie nie ma sensu, nie teraz i nie w tej formie

- powiedział, dodając, że cała dokumentacja jest przecież już i tak opracowana, bo takową przygotowuje się we wrześniu.

Nie zmienia to faktu, że sytuacja nauczycieli jest wyjątkowo trudna. Rzeszowski polonista zdradził nam, że, aby się utrzymać, musi pracować niemal na dwa etaty. Nie wierzy, że zbliżający się strajk zmieni cokolwiek.

- Nic z tego nie wyniknie, tym bardziej, że w skali całego kraju będzie protestować tak około 20 procent nauczycieli, a lekcje będą prowadzone normalnie. PiS zrobił coś co umie najlepiej - podzielił środowisko i zdyskredytował w oczach społeczeństwa

- spuentował pedagog z Rzeszowa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.