Reklama

Reklama

Paragon grozy! Nawet 1000 złotych za podręczniki!

Opublikowano: pt, 27 sie 2021 11:33
Autor: | Zdjęcie: pixabay/archiwum prywatne Anny

Paragon grozy! Nawet 1000 złotych za podręczniki! - Zdjęcie główne

foto pixabay/archiwum prywatne Anny

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Rodzice uczniów mają problemy ze skompletowaniem wyprawki szkolnej. I nie chodzi tu wcale o brak dostępności akcesoriów szkolnych, książek, czy podręczników. W grę wchodzą rekordowe koszty wyprawki szkolnej, a rządowa pomoc dla rodziców, w formie wypłaty 300 złotych, pomaga w niewielkim stopniu.

Od 2018 roku rodzice każdego ucznia, który nie ukończył 20 roku życia, mogą wnioskować o 300 złotych, w ramach rządowego programu "Dobry Start". Niestety, jak mówią rodzice, kwota ta pomaga w niewielkim stopniu. Ceny wyprawki szkolnej są drastycznie wysokie. 

CZYTAJ TAKŻE:
"OSZUKUJĄ NA POTĘGĘ" W BIEDRONKACH? [WIDEO]

W tym roku statystyczny rodzic wyda na wyprawkę szkolną dla jednego ucznia 333 zł – wynika z cyklicznego badania Barometr Providenta. To zaledwie o 3 zł więcej niż w 2020 r. Jednocześnie cena kupowanych produktów ma dla rodziców większe znaczenie, niż podczas ostatniej edycji badania. Drożeją plecaki, torby, nieznacznie podrożały zeszyty i artykuły piśmiennicze. 

Ale przybory szkolne to kropla w morzu potrzeb.

Rekordy biją ceny podręczników. Najdroższe są książki do języków obcych, które trzeba kupować jako nowe. Komplet takich zestawów dla ucznia dwujęzycznej szkoły ponadpodstawowej to koszt nawet 150 - 200 złotych. 
Nawet książki używane, które możemy kupować w antykwariatach i księgarniach, są bardzo drogie

Pani Anna, matka ucznia pierwszej klasy technikum, przedstawiła w sieci "paragon grozy", który opiewa na kwotę ponad 1000 złotych.

– Musieliśmy jeszcze odkupić dwie książki od starszych uczniów. Znalezienie ich było bardzo trudne, ponieważ tych podręczników już nie produkują, ale nauczyciel wymaga.

- mówiła w wypowiedzi dla wp.pl

– Wybierałam najtańsze przybory, ale i tak się nazbierało. Za same plecaki zapłaciłam 400 złotych, a za trampki 120 zł 

- dodawała.

PARAGON GROZY PANI ANNY:

fot. archiwum prywatne Anny

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.