1 października prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę z 18 września 2026 roku o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych. Ustawa ma przynieść dodatkowe wpływy, które mają zostać wykorzystane m.in. do obniżenia cen paliw. Prezydent skierował jednocześnie ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej.
Efekty dla kierowców mają być widoczne już od soboty. Ministerstwo Energii określiło maksymalne ceny paliw obowiązujące od 3 do 5 października.
Za litr benzyny Pb95 zapłacimy maksymalnie 6,73 zł, za benzynę Pb98 7,59 zł, natomiast litr oleju napędowego będzie kosztował maksymalnie 7,88 zł. Są to ceny maksymalne, dlatego na poszczególnych stacjach mogą pojawić się jeszcze niższe stawki.
Według wcześniejszych zapowiedzi ministra finansów Andrzeja Domańskiego skala obniżki miała wynieść około 1,20–1,30 zł na litrze.
Ile można zaoszczędzić?
Przy tankowaniu 50 litrów benzyny Pb95 według maksymalnej ceny 6,73 zł rachunek wyniesie 336,50 zł. W przypadku 50 litrów diesla przy cenie 7,88 zł będzie to 394 zł.
Dla kierowców oznacza to zauważalną różnicę przy większym tankowaniu. Ostateczna oszczędność będzie jednak zależeć od ceny obowiązującej wcześniej na konkretnej stacji oraz od tego, jak szybko poszczególni sprzedawcy dostosują swoje ceny.
Co z cenami paliw w Rzeszowie?
W Rzeszowie temat cen paliw w ostatnich dniach wzbudzał sporo emocji. Jeszcze przed ogólnopolską obniżką miejskie MPK wprowadziło czasowy rabat na benzynę Pb95 i olej napędowy. Posiadacze aktywnej Rzeszowskiej Karty Mieszkańca mogą do 4 października otrzymać 15 groszy rabatu na litrze na stacji MPK przy ul. Lubelskiej.
Akcja spotkała się jednak z mieszanymi reakcjami mieszkańców. Jak opisywał Rzeszów News, w komentarzach pojawiały się wyliczenia pokazujące, że specjalny dojazd na miejską stację po 15-groszową obniżkę nie zawsze musi być opłacalny. Jeden z mieszkańców wyliczył, że przy baku o pojemności 40 litrów maksymalna oszczędność wynosi 6 zł, a sam dojazd na stację może kosztować więcej.
Teraz sytuacja zmienia się jednak znacznie bardziej zdecydowanie. Ogólnopolska obniżka jest wielokrotnie większa niż rzeszowski, 15-groszowy rabat.
Kierowcy czekali na tańsze tankowanie
Niższe ceny mogą być szczególnie odczuwalne dla osób, które codziennie korzystają z samochodu i regularnie pokonują dłuższe trasy. Z drugiej strony należy pamiętać, że podane przez Ministerstwo Energii stawki są maksymalnymi cenami detalicznymi, a nie gwarantowaną ceną na każdej stacji.
Kierowcy z Rzeszowa już od soboty mogą więc sprawdzać ceny na poszczególnych stacjach i porównywać je z obowiązującymi limitami. W przypadku benzyny Pb95 granica wynosi 6,73 zł za litr, a w przypadku diesla 7,88 zł.
To oznacza, że po okresie bardzo wysokich cen kierowcy otrzymują wyraźną ulgę przy tankowaniu. Jak długo utrzymają się obniżone ceny, będzie zależało m.in. od sytuacji na rynku paliw oraz dalszych decyzji dotyczących programu „Ceny Paliwa Niżej”.
Komentarze (0)