Reklama

O krok od tragedii na autostradzie A4

Opublikowano:
Autor:

O krok od tragedii na autostradzie A4 - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mały chłopiec, który jechał z rodzicami na wakacje, przestał nagle oddychać i stracił przytomność. Przerażeni rodzice zatrzymali się na poboczu autostrady. Niespodziewana pomoc nadeszła błyskawicznie.

Kilka dni temu na autostradzie A4 uwagę policjantów ruchu drogowego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie (asp. Michał Wcisło i st. post. Paweł Bibinin) zaciekawiło stojące na poboczu suzuki. 

- Zdarzenie miało miejsce w pobliżu węzła Sędziszów Małopolski. Policjanci zauważyli samochód, który się zatrzymał i postanowili sprawdzić co się dzieje.


- tłumaczy podkom. Ewelina Wrona z zespołu prasowego KWP w Rzeszowie.

Kiedy policjanci dojechali do pojazdu z suzuki wybiegł kierowca, wyciągając z tylnego siedzenia dziecko, które położył na poboczu autostrady. Z samochodu wybiegła także kobieta wołająca o pomoc.

Okazało się, że rodzina jechała na wakacje i w pewnym momencie ich 5-letni syn stracił przytomność i przestał oddychać. Rodzice wezwali pomoc. Mieli jednak ogromny problem ze wskazaniem dokładnej lokalizacji dyspozytorowi pogotowia ratunkowego. 

- Jeden z policjantów zaczął udzielać pomocy nieprzytomnemu chłopcu, w tym czasie kolega z patrolu ponownie nawiązał kontakt z dyspozytorem numeru alarmowego i dokładnie podał położenie dla jadącej już karetki.


- dodaje Ewelina Wrona.

Funkcjonariusz ułożył chłopca w pozycji bezpiecznej i udrożnił mu drogi oddechowe. Jego działania spowodowały, że 5-latek zaczął oddychać, a po kilku minutach odzyskał przytomność. Do czasu dotarcia karetki pogotowia na miejsce, policjanci monitorowali stan chłopca. 5-latek trafił do szpitala.
 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE