Nocna jazda z rajdową prędkością w samym centrum miasta zakończyła się bardzo surowymi konsekwencjami dla młodego kierowcy. Funkcjonariusze rzeszowskiej drogówki wyeliminowali z ruchu pirata drogowego, który zignorował obowiązujące limity. Za lekceważenie przepisów i jazdę w warunkach recydywy 23-latek zapłaci ogromną sumę.
Namierzony przez nieoznakowany radiowóz
Do niebezpiecznej jazdy doszło w środę, 4 listopada, po godzinie 23:00. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, patrolujący miasto nieoznakowanym radiowozem, zwrócili uwagę na pojazd poruszający się z dużą prędkością.
Mundurowi ruszyli za autem i na ulicy Jana Twardowskiego dokonali pomiaru prędkości. Wynik urządzenia pomiarowego nie pozostawiał żadnych wątpliwości – w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, kierujący jechał aż 102 km/h. Funkcjonariusze KMP w Rzeszowie natychmiast zatrzymali auto do kontroli. Za kierownicą siedział 23-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego.
Drastyczna kara za recydywę. 3 tysiące mandatu i utrata prawa jazdy
W trakcie wykonywanych czynności służbowych wyszło na jaw, że to nie pierwszy raz, kiedy 23-latek rażąco przekracza dopuszczalną prędkość. Jak przekazują śledczy z KMP w Rzeszowie, mężczyzna dopuścił się tego wykroczenia w warunkach recydywy.
Z powodu powtórzenia tego samego przewinienia w określonym czasie policjanci z rzeszowskiej komendy nałożyli na kierowcę mandat w podwójnej wysokości – wynoszący aż 3 000 złotych. Na konto 23-latka trafiło również 13 punktów karnych, a funkcjonariusze KMP w Rzeszowie zatrzymali mu elektronicznie prawo jazdy na okres 3 miesięcy.
Komentarze (0)