Kangur nie był jeszcze dorosły. Po ucieczce miał przemieszczać się po okolicznych miejscowościach. Ostatni raz przed odnalezieniem widziano go w rejonie Trzebowniska, niedaleko Rzeszowa.
Informacja o nietypowym uciekinierze szybko rozeszła się wśród mieszkańców regionu. Osoby, które mogły zauważyć zwierzę, proszono o zachowanie ostrożności i przekazanie informacji właścicielom, bez podejmowania samodzielnych prób schwytania kangura.
Będziemy bardzo wdzięczni za każde udostępnienie tego posta im więcej osób go zobaczy, tym większa szansa, że nasz uciekinier szybko wróci do domu
- apelują właściciele.
Jest nagroda
Właściciele zwierzęcia wyznaczyli nagrodę w wysokości 1000 zł dla osoby, która pomoże w jego odnalezieniu. Zależy im na informacji o miejscu, w którym kangur może przebywać. Podkreślają, że zwierzę jest prawdopodobnie przestraszone, dlatego nie należy go gonić ani próbować samodzielnie chwytać.
Kangur nadal się nie znalazł
Jednocześnie właściciele prostują pojawiające się w mediach informacje. Wbrew części publikowanych doniesień kangur nadal nie został odnaleziony. Poszukiwania wciąż trwają, a mieszkańcy okolicznych miejscowości są proszeni o zgłaszanie każdego zauważenia zwierzęcia. Pomocne będą lokalizacja, godzina oraz kierunek, w którym kangur się oddalał.
Kangury nie występują w Polsce w stanie dzikim. Ich naturalnym środowiskiem jest Australia i pobliskie wyspy. W naszym kraju mogą przebywać jedynie pod opieką człowieka, między innymi w ogrodach zoologicznych lub prywatnych hodowlach. Ucieczka takiego zwierzęcia jest więc sytuacją wyjątkową. Nieznane otoczenie, ruch uliczny, psy i kontakt z ludźmi mogą stanowić dla niego zagrożenie.
Osoby, które zobaczą kangura, powinny zachować dystans, zrobić zdjęcie lub nagranie i najszybciej skontaktować się z właścicielami.
Komentarze (0)