Reklama

Możesz uratować Tosię! Tak, Ty...

Opublikowano: śr, 24 lip 2019 15:50
Autor:

Możesz uratować Tosię! Tak, Ty... - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Tosia mieszka w Nowej Dębie. Choruje na dziecięce porażenie mózgowe, cierpi na padaczkę lekooporną. Czeka ją kosztowna operacja mózgu w Schoen Klinik. Rodzina nie ma pieniędzy, by pomóc dziecku. Na SięPomaga trwa zbiórka. Od 4 lipca zebrano już 24 000 zł, ale to zaledwie 14% potrzebnej kwoty.

Antonina Woźniak ma 6 lat.

- Gdy padaczka kolejny raz przejmowała władzę nad Tosią, torturując ją bezlitośnie, nie mogliśmy zrobić nic, by jej pomóc, by ją ocalić… Ta bezlitosna choroba wybrała sobie moją małą córeczkę na ofiarę, zabierając jej wszystko… Dziś już wiemy, że zaatakowała lewą półkulę. Jeśli jak najszybciej córeczka nie przejdzie operacji, burza przejmie cały mózg i nie będzie już ratunku… Z całego serca proszę, pomóż uratować Tosię, wyzwolić ją od padaczki

- błaga mama Tosi.

Opowiedziała, że razem z mężem spodziewała się bliźniaczek. Lekarze zdecydowali, że przyjdą na świat naturalnie. Maja była pierwsza. Po niej miała być Antosia.

- Minuty jednak mijały, a jej nadal nie było… Za chwilę rozpoczął się dramat, Tosieńka zaczęła umierać… To był 24 lipca 2013 roku, najpiękniejszy i jednocześnie najstraszniejszy dzień mojego życia. Tosia utknęła w drogach rodnych, bo tuż przed porodem się odwróciła. Było za późno na cesarkę, a córeczka się dusiła! Gdy w końcu lekarze ją wyciągnęli, stan był krytyczny. Reanimacja, chaos, krzyk i łzy… Do dziś trudno mówić mi o tamtych chwilach

- wspomina Agnieszka, dodając, że powikłaniem porodu jest nie tylko dziecięce porażenie mózgowe, ale i padaczka, której rodzie nie są w stanie opanować.

 

- Wielogodzinne napady już nie raz sprawiały, że gnaliśmy do szpitala ze łzami w oczach… Ten potwór przychodzi zazwyczaj nocą, kiedy Tosia jest najbardziej bezbronna. Każdy atak zaczyna się od szarpnięć paluszków u ręki i dalej jak lawina – szarpanie całej ręki, nóżki, głowy, całego ciała. Każde wyładowanie powoduje kolejne wyładowania wtórne, których nie jesteśmy w stanie w żaden sposób przerwać… To horror

opisuje mama Tosi.

Padaczka Tosi jest lekooporna, jedynie trochę wyciszana silnymi lekami, które już niszczą wątrobę, wzrok, serce. Lewa półkula dziewczynki jest kompletnie zniszczona, w prawej blizna po wylewie blokuje połączenia pomiędzy narządem słuchu i mowy. Na szczęście, ośrodek ruchu, wzroku, mowy i słuchu znajdują się w prawej, zdrowej półkuli.

Tosi można pomóc, ale potrzebna jest operacja!

- Po operacji rozdzielenia półkul jest za 95% szans na życie bez padaczki! Dodatkowo niemieccy lekarze podejmą się próby usunięcia blizny w zdrowej półkuli, by Tosia miała normalny kontakt z otaczającym światem, z nami, z siostrą bliźniaczką

- wierzy Agnieszka.

Stań się częścią cudu — uratowania Tosi...

Do dziś, 24 lipca dziewczynkę wsparło 430 osób na kwotę 24 192,89 zł - to daje 14,46% całej kwoty. Brakuje jeszcze 143 063,11 zł.

Tu możesz pomóc:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.