O sytuacji z 17 grudnia, która miała miejsce pod salonem Audi w Rzeszowie pisaliśmy tu: A gdyby to było Twoje dziecko... Też byś tak pędził na oślep? W środku miasta?
Teraz na YouTube pojawia się kolejny film, jeszcze bardziej szokujący, który ogląda się z niedowierzaniem, ale i śmiechem na ustach. Śmiechem, bo komentujący film pytają, jak taki kierowca mógł w ogóle dostać prawo jazdy?
Sytuacja jest następująca: kierowca, który nagrywa swój przejazd zaczyna hamować przed sygnalizacją świetlną na żółtym świetle, które w momencie, gdy dojeżdża on do pasów dla pieszych, zmienia się w czerwone. Z lewej strony widać hondę, której kierowca prawdopodobnie chcąc uniknąć zderzenia z samochodem, zjeżdża na pas zieleni i uderza z impetem w znak drogowy. Wychodzi z tego bez szwanku, za to z pretensjami, pytając: "moja wina jest?" Kiedy dociera do niego, że tak... wrakiem samochodu z kolegą próbuje uciekać. Nie wiedząc, że wszystko rejestruje kamera.
Na 4 stycznia na godzinę 20 filmik dodany na kanał YouTube 3 stycznia ma ponad 161 tysięcy wyświetleń a liczba ta rośnie w błyskawicznym tempie.
Zobacz nagranie: