Reklama

MOBBING w "elektryku"? Co zagęściło atmosferę?

Opublikowano: czw, 28 lis 2019 14:19
Autor:

MOBBING w "elektryku"? Co zagęściło atmosferę? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Sytuacja nad Zespołem Szkół im. prof. Janusza Groszkowskiego w Mielcu z każdym dniem gęstnieje. Do mieleckiego starostwa wpłynęło wiele skarg nauczycieli na dyrekcje szkoły. Mówi się o możliwym mobbingu nauczycieli ze strony dyrektora. Są także podejrzenia o nielegalnym nagrywaniu nauczycieli. Wątków jest zdecydowanie więcej. Starostwo już na poważnie musi zająć się sprawą.

Po medialnych doniesieniach jakoby w popularnym „elektryku” dochodziło do mobbingu nauczycieli ze strony dyrekcji placówki, mieleckie starostwo jako organ prowadzący szkołę zabrało głos.

- Sytuacja w Zespole Szkół im. prof. Janusza Groszkowskiego jest od dłuższego czasu analizowana przez Starostwo Powiatowe w Mielcu. Ostatnie doniesienia medialne są jedynie sygnałem, że problem, jaki narasta w tej placówce, zaczyna „wylewać się” już poza mury szkolne. Niemniej jednak docierające do mediów doniesienia o możliwym mobbingu i o nielegalnym nagrywaniu osób przez panią dyrektor mieleckie Starostwo traktuje jako praktyki absolutnie niedopuszczalne. Jeżeli doniesienia o tym potwierdzą się, Starostwo już na obecnym etapie zapowiada podjęcie stanowczych kroków

– czytamy w oświadczeniu starostwa. 
Od pewnego czasu do Starostwa napływają z różnym natężeniem.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Bp

    U nas również miały miejsce podobne zdarzenia. Wójt wysłuchał wszystkich swoich pracowników, obiecał, że będzie dyrektorowi patrzył na ręce i ani palcem w bucie nie kiwnał. Tak samo będzie że starostwem.