Śpiewanie dla Nalepy” jest jednym ze stałych punktów programu Rzeszów Breakout Days. Tegoroczne spotkanie zaplanowano na sobotnie popołudnie, a jego rozpoczęcie nastąpiło o godz. 16.00 przy scenie ustawionej w pobliżu wieży Farnej. Organizatorzy zaprosili mieszkańców do wspólnego śpiewania utworów związanych z twórczością Tadeusza Nalepy i zespołu Breakout. Jednym z najważniejszych punktów tradycyjnie było wykonanie „Kiedy byłem małym chłopcem”.
Śpiewali mimo deszczu
Mimo chłodniejszej i niesprzyjającej pogody zainteresowanie wydarzeniem było wyraźne. Pod sceną zgromadzili się zarówno starsi mieszkańcy, którzy pamiętają muzykę Nalepy z czasów jej największej popularności, jak i młodsi rzeszowianie. Wspólne śpiewanie szybko zamieniło się w muzyczne spotkanie kilku pokoleń.
Nie był to klasyczny koncert, podczas którego publiczność jedynie słucha wykonawców. Tym razem to właśnie mieszkańcy stali się częścią muzycznego wydarzenia. Zebrani śpiewali razem z prowadzącymi, a część osób aktywnie włączała się w wykonywanie utworów. Niektórzy przyszli również z własnymi instrumentami. Gitary pojawiające się wśród publiczności sprawiały, że atmosfera przypominała bardziej wspólne muzykowanie niż tradycyjną imprezę plenerową.
To właśnie ten charakter od lat wyróżnia „Śpiewanie dla Nalepy”. Wydarzenie nie wymaga od uczestników znajomości muzyki czy profesjonalnego przygotowania. Można po prostu przyjść, stanąć wśród innych mieszkańców i razem z nimi zaśpiewać znane piosenki. Dzięki temu spotkanie stało się jedną z najbardziej rozpoznawalnych, oddolnych części Rzeszów Breakout Days.
Muzyka, która jest częścią historii Rzeszowa
Rzeszów Breakout Days to wydarzenie poświęcone pamięci Tadeusza Nalepy oraz Miry Kubasińskiej. Nalepa, nazywany jednym z ojców polskiego bluesa, urodził się w pobliskim Zgłobniu. Jego związki z regionem sprawiają, że jego twórczość jest dla Rzeszowa czymś więcej niż tylko częścią historii polskiej muzyki. To również element lokalnej tożsamości, do którego mieszkańcy wracają podczas kolejnych edycji festiwalu.
Tegoroczne Rzeszów Breakout Days odbywa się w dniach 11–13 września. Program obejmuje koncerty, konkurs dla młodych wykonawców, spacer śladami zespołu Breakout, wydarzenia plenerowe oraz finałowy koncert zespołu VOO VOO. Jednym z najważniejszych wydarzeń soboty było właśnie „Śpiewanie dla Nalepy”.
Znaczenie festiwalu nie ogranicza się jednak wyłącznie do przypominania dawnych przebojów. Organizatorzy starają się pokazywać, że muzyczna spuścizna Nalepy nadal żyje i może być atrakcyjna także dla kolejnych pokoleń. W tegorocznym programie znalazł się między innymi konkurs skierowany do młodych wykonawców, a także występ ubiegłorocznego laureata – zespołu Rusty Pine. W ten sposób wydarzenie łączy pamięć o historii z prezentowaniem współczesnych artystów.
Rzeszowianie wracają tu co roku
Dla wielu uczestników „Śpiewanie dla Nalepy” jest już tradycją. Część osób pojawia się podczas wydarzenia kolejny raz, traktując je jako stały punkt wrześniowego kalendarza kulturalnego Rzeszowa. Wspólne wykonywanie znanych utworów pozwala nie tylko przypomnieć sobie twórczość Nalepy i Breakoutu, ale również spotkać znajomych i spędzić czas razem w przestrzeni miejskiej.
Tegoroczna aura nie rozpieszczała uczestników, jednak nie przeszkodziło to w organizacji wydarzenia. Zamiast zrezygnować z udziału, mieszkańcy pojawili się przy scenie i wspólnie stworzyli atmosferę, która od lat towarzyszy temu spotkaniu. Dla części osób ważniejsze od pogody okazało się to, że tradycja została podtrzymana.
Warto podkreślić, że „Śpiewanie dla Nalepy” jest wydarzeniem otwartym, a jego formuła sprzyja spontanicznemu udziałowi. Można było zarówno przyłączyć się do śpiewających, jak i po prostu posłuchać wykonywanych utworów. Obecność osób z własnymi gitarami dodatkowo pokazywała, że muzyka Nalepy nadal inspiruje mieszkańców do wspólnego grania.
Sobotnie spotkanie było więc nie tylko kolejnym punktem programu festiwalu, ale także okazją do przypomnienia, dlaczego postać Tadeusza Nalepy jest tak ważna dla Rzeszowa i całego Podkarpacia. Jego muzyka na trwałe zapisała się w historii polskiego bluesa, a organizowane co roku wydarzenia pokazują, że pamięć o artyście nie ogranicza się do archiwalnych nagrań i wspomnień.
Rzeszów Breakout Days po raz kolejny połączył więc kilka pokoleń. Starsi mieszkańcy mogli wrócić do utworów, które znają od dziesięcioleci, młodsi poznawać twórczość jednego z najważniejszych polskich muzyków, a wszyscy razem spotkać się przy muzyce. I choć sobotnie „Śpiewanie dla Nalepy” już za nami, tegoroczna edycja festiwalu jeszcze się nie kończy. W niedzielę, 13 września, zaplanowano jej finałowy koncert – na scenie Kina Zorza wystąpi zespół VOO VOO.
Komentarze (0)