Reklama

Miał prawie 3 promile. Świadkowie NIE DALI mu uciec

Opublikowano: śr, 13 lis 2019 14:14
Autor:

Miał prawie 3 promile. Świadkowie NIE DALI mu uciec - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Nie dawał się schwytać. Wyrywał się, szarpał, a z ust czuć było alkohol. To 44-letni kierowca, który 12 listopada doprowadził do kolizji na ulicy Rejtana w Rzeszowie. Kolizji w mieście wiele, ale w tym przypadku na uwagę zasługuje postawa mieszkańców, którzy widząc, że kierowca jest pod wpływem, nie pozwolili mu odjechać, mimo jego usilnych starań.

- Jak ustalili policjanci, 44-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego kierujący audi, jadąc w kierunku ul. Kopisto, nie zachował ostrożności i najechał na tył poprzedzającego samochodu, suzuki. Do zdarzenia doszło 12 listopada około godziny 11.30 na ulicy Rejtana w Rzeszowie

- przekazuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.

Ponieważ uczestnicy i świadkowie zdarzenia podejrzewali, że kierowca audi może być pijany, ujęli go i uniemożliwili mu dalsza jazdę.

- Pomiędzy pijanym kierowcą, a pozostałymi uczestnikami i świadkami zdarzenia doszło do szarpaniny. Mimo oporu ze strony 44-latka został on obezwładniony i przekazany interweniującym policjantom. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał

- informuje KMP Rzeszów.

Policjanci potwierdzili, że mężczyzna był pijany. Badanie wykazało u niego niemal 2,8 promila. Okazało się, że nie miał również uprawnień do kierowania, które cofnięto mu za kierowanie w stanie nietrzeźwości. Policjanci zholowali jego samochód, natomiast mężczyzna został przekazany pod opiekę wskazanej osobie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.