Reklama

Maleńki Bernard w Oknie Życia. Kolejny przypadek

Opublikowano: śr, 21 sie 2019 09:30
Autor:

Maleńki Bernard w Oknie Życia. Kolejny przypadek - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W domu Sióstr Szarytek rozległ się alarm. Do Okna Życia wieczorem 20 sierpnia trafił noworodek.

To drugi taki przypadek w naszym regionie w ciągu ostatniego tygodnia. O chłopczyku Jacku pisaliśmy tu: Noworodek zostawiony w rzeszowskim Oknie Życia

A maleńki Bernard pojawił się w sandomierskim Oknie Życia.

- Siostry po usłyszeniu alarmu natychmiast zaopiekowały się dzieckiem i zadzwoniły do Księdza Dyrektora Caritas Diecezji Sandomierskiej.

- zaznacza Caritas Diecezji Sandomierskiej.

– Chłopca nazwaliśmy Bernard-Maksymilian. Zgodnie z procedurą zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Dziecko następnie zostało przebadane w szpitalu miejskim. Nie było przy nim żadnej informacji od osoby, która go zostawiła. Osoba, która zostawiła dziecko w specjalnym oknie, nie naraziła go na niebezpieczeństwo, w związku z tym, pod względem prawnym, nic jej nie grozi. Rodzice mogą wrócić po dziecko, mają na to sześć tygodni. Po tym czasie  malec trafi do adopcji

– wyjaśnił ks. Bogusław Pitucha, dyrektor Caritas w Sandomierzu.  

Okno Życia w Sandomierzu funkcjonuje od 25 marca 2009 roku i jest to drugi uratowany noworodek.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +1 / -1

    Danuta

    Pochwalam taki gest matki po porodzie nie zabiła przyniosła maleństwo do okna życia, Dała dziecku szanse na życie nie potępiam raczej chyle czoła może tak musiała zrobić w życiu różnie bywa... Maleństwu życzę zdrówka i w przyszłości kochających rodziców