Piątek, 9 października, upływa pod znakiem wzmożonej czujności w polskich szkołach. Po tragicznych wydarzeniach na Mazowszu w mediach społecznościowych zaczęły krążyć ostrzeżenia przed tzw. „krwawym piątkiem”. Według internetowych doniesień miał to być dzień kolejnych ataków na placówki oświatowe. Policja sprawdza te sygnały, jednak podkreśla, że dotychczas nie ma potwierdzenia, by zapowiadany internetowy challenge rzeczywiście istniał.
Ponad 10 tys. szkół pod kontrolą policji
Jak poinformowała Komenda Główna Policji w komunikacie opublikowanym 9 października, funkcjonariusze sprawdzili ponad 10 tys. placówek oświatowych w całym kraju. W 13 przypadkach zebrane informacje uzasadniały podejrzenie popełnienia przestępstwa. Do piątkowego porannego komunikatu policja informowała o zatrzymaniu 10 osób, głównie w związku z groźbami karalnymi.
Funkcjonariusze monitorują również internet. Analizują publikowane nagrania, wiadomości i inne materiały mogące wskazywać na rzeczywiste zagrożenie. Policja ostrzega przy tym przed osobami, które wykorzystują tragedie do publikowania nieodpowiedzialnych treści i zdobywania popularności w sieci.
O kolejnych przypadkach gróźb i zatrzymań informowała również Nexta Polska na platformie X. Wśród opisywanych zdarzeń znalazły się m.in. groźby kierowane do uczniów za pośrednictwem komunikatorów, nagrania zapowiadające przemoc oraz przypadki przynoszenia niebezpiecznych przedmiotów do szkół. Doniesienia te pokazują, że służby muszą reagować także na sygnały pojawiające się w internecie.
Więcej patroli w Rzeszowie i na Podkarpaciu
Działania prewencyjne objęły również województwo podkarpackie. Jak informowało Polskie Radio Rzeszów 9 października, policja zwiększyła liczbę patroli w rejonach szkół. Funkcjonariusze mają być szczególnie widoczni w godzinach rozpoczęcia i zakończenia zajęć.
W samym Rzeszowie szkoły podejmują dodatkowe działania. Według informacji Polskiego Radia Rzeszów wprowadzane są m.in. dodatkowe zabezpieczenia przy wejściach do budynków, a uczniowie mają otrzymywać przypomnienia dotyczące procedur bezpieczeństwa. W rejonach placówek pojawiają się także patrole policji i Straży Miejskiej.
O sytuacji w jednej z rzeszowskich szkół poinformował nas Krystian, uczeń placówki. Jak relacjonuje, odbyło się tam spotkanie poświęcone reagowaniu na potencjalne zagrożenia.
Do klasy weszła pani ze służb i mówiła, co robić, gdybyśmy widzieli coś podejrzanego
– mówi Krystian, jeden z uczniów rzeszowskich szkół.
Podobne sygnały docierają także z innych miejscowości regionu. Patrycja, mieszkanka Podkarpacia, zwraca uwagę na obecność służb w placówkach.
U nas w regionie są patrole w szkołach, w jednej zajęcia zostały odwołane
– mówi Patrycja.
Informacji o odwołaniu zajęć w konkretnej szkole nie udało się niezależnie potwierdzić. Sytuacja może różnić się w zależności od placówki, dlatego uczniowie i rodzice powinni sprawdzać komunikaty przekazywane bezpośrednio przez dyrekcje.
Policja apeluje o spokój
Służby podkreślają, że każdy niepokojący sygnał jest sprawdzany, ale nie należy utożsamiać internetowych ostrzeżeń z potwierdzonym planem ataku. W komunikacie opublikowanym na platformie X policja zaznaczyła, że dotychczas nic nie wskazuje na to, by zapowiadany „krwawy piątek” był rzeczywistym wydarzeniem.
Funkcjonariusze apelują o korzystanie ze sprawdzonych źródeł i nieprzekazywanie dalej niesprawdzonych nagrań czy wiadomości. Jeśli ktoś zauważy podejrzane zachowanie lub otrzyma konkretną groźbę, powinien poinformować o tym nauczyciela, dyrekcję albo policję. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia należy zadzwonić pod numer alarmowy 112.
W obecnej sytuacji istotne jest zarówno bezpieczeństwo uczniów, jak i odpowiedzialne przekazywanie informacji. Niepotwierdzone pogłoski mogą potęgować strach, dlatego warto opierać się na komunikatach służb, a nie na treściach krążących w mediach społecznościowych.
Komentarze (0)